Pożar sadzy w kominie. Były płomienie i gęsty dym

Często pożary sadzy spowodowane są zaniedbaniami użytkowników kominów. Podstawowym i najważniejszym błędem jest zaniedbanie czyszczenia przewodów dymowych. Jednak to nie wszystko. Palenie w piecu śmieciami, mokrym drewnem również prowadzi do osadzania się cząsteczek sadzy. Sadza powstaje w wyniku niepełnego spalania stałego materiału palnego.

Do pożaru sadzy doszło 12 stycznia w Różańcu tuż przed godz. 18.00. Przyczyną pożaru było eksploatowanie zanieczyszczonego przewodu kominowego. Na pomoc mieszkańcom Różańca ruszyli strażacy. Na miejscu pracowały jedna jednostka PSP i trzy jednostki OSP, w sumie 26 strażaków. Działania trwały ponad dwie godziny. W wyniku pożaru zadymionych było część pomieszczeń oraz poddasze budynku. Szczęśliwie nikt nie ucierpiał z domowników.

Zaraz po suchych trawach to właśnie do pożaru sadzy najczęściej dochodzi w naszym powiecie. Jak się ustrzec przed tym niebezpieczeństwem i co robić, gdy już dojdzie do pożaru?

Warto wiedzieć! Gdy już dojdzie do zapalenia się sadzy w przewodzie kominowym, w pierwszej kolejności musimy zaalarmować o tym zdarzeniu straż pożarną oraz wygasić palenisko. Pamiętajmy o zamknięciu dopływu powietrza do pieca zarówno od dołu jak i od góry. Dozorujmy na całej długości przewód kominowy, czy nie występują pęknięcia. Ważne, żeby do palącego komina nie wlewać wody. Z jednego litra H2O powstaje aż 1 700 litrów pary, co niestety, może doprowadzić do popękania przewodu, a nawet jego rozerwania. Po pożarze sadzy w kominie należy wezwać kominiarza, aby dokonał wyczyszczenia przewodów i zwrócił uwagę na ich stan techniczny. Należy pamiętać, iż przez nieszczelne przewody wędrują palące się cząstki materiału palnego lub bardzo gorące gazy spalinowe, w tym groźny niewyczuwalny tlenek węgla.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.