- Reklama -

Pilot musiał awaryjne lądować w gminie Biłgoraj

W czwartkowe popołudnie omal nie doszło do katastrofy lotniczej w Gromadzie. Pilot szybowca w wyniku utraty siły nośnej wylądował w polu, uszkadzając szybowiec. Na szczęście, nic mu się nie stało.

Do zdarzenia doszło 4 czerwca w miejscowości Gromada około godziny 18.30. Dyżurny biłgorajskiej komendy otrzymał informację o lądowaniu szybowca w polu.

– Na miejscu policjanci zastali 22-letniego mieszkańca gminy Sokółka. W rozmowie z mężczyzną ustalili wstępnie, że odbywał on lot na trasie Stalowa Wola – Zamość, w pewnym momencie jego szybowiec utracił nośność i mężczyzna musiał awaryjnie lądować w polu. Na szczęście 22-latek nie odniósł obrażeń, uszkodzeniu uległ tylko szybowiec – relacjonuje mł. asp. Joanna Klimek, rzecznik prasowy biłgorajskiej policji.

- Reklama -

O zdarzeniu poinformowana została Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Obecnie trwa ustalanie dokładnych okoliczności tego zdarzenia.

Red.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.