- Reklama -

Piece tylko na pelet

Pod koniec grudnia ubiegłego roku biszczański samorząd podpisał umowę w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego na realizację zadania pn. "Wykorzystanie naturalnych źródeł energii słonecznej jako alternatywy dla energii węglowej w gminie Biszcza – etap II". Samorząd ogłosił już przetarg na to zadanie, ale został on unieważniony. Oferty, które wpłynęły, przewyższały kwotę, jaką gmina przeznaczyła na to zadanie. Został ogłoszony kolejny przetarg, którego rozstrzygnięcie ma nastąpić 25 października.

W międzyczasie mieszkańcy gminy Biszcza zaczęli mieć pewne wątpliwości. Dotyczyły one pieców na biomasę. Chcieliby oni, aby nowe piece łączyły w sobie możliwość spalania peletu i drewna. Niestety, takiej możliwości nie będzie. Mówił o tym Zbigniew Pyczko, wójt gminy. – Na pewno za kilka lat wejdzie dyrektywa unijna, a potem nasze rozporządzenia krajowe, że wszyscy będą musieli przejść na piece opalane peletem albo innym opałem, który spełni pewne warunki. Od tego nie uciekniemy. Trzeba podjąć tutaj taką decyzję. W naszej gminie zdeklarowały się 93 gospodarstwa na piece na biomasę. Mam nadzieję, że ta liczba się nie zmieni i nikt nie zrezygnuje. Wiem, że decyzja nie jest łatwa, ale myślę, że w perspektywie czasu będzie korzystna – przekonywał wójt.

Zmiany na rynku pieców opałowych już zachodzą. Wicepremier Mateusz Morawiecki podpisał rozporządzenie zakazujące sprzedaży pieców na węgiel szkodzących środowisku. Od 1 października firmy nie mogą ich produkować. Od lipca 2018 r. nie będą mogły sprzedawać w Polsce. W części województw montowanie pieców już dziś jest nielegalne.

Ministerstwo Rozwoju zwraca uwagę, że obecnie największą popularnością, szczególnie ze względu na niską cenę, cieszą się kotły o bardzo niskich parametrach emisyjnych. Chodzi o tzw. kopciuchy, które stanowią nawet ok. 70 proc. pieców wykorzystywanych w Polsce (ponad 5 mln ogółem). Urządzenia te nie mają – jak ma to miejsce w instalacjach przemysłowych – filtrów eliminujących emisje niebezpiecznych związków do powietrza. Tym samym producenci dostarczają na rynek przede wszystkim najtańsze kotły, które są najmniej przyjazne środowisku. Jak informują organizacje pozarządowe, rocznie na 200 tys. sprzedanych pieców węglowych – 140 tys. to te tanie o niskich standardach emisyjnych. Dodają też, że piece piątej generacji generują dziesięć razy mniejsze zanieczyszczenia.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.