Parking cieszy, choć…

Wreszcie mamy nowoczesny i potrzebny parking z prawdziwego zdarzenia i to dość pojemny, prawie na 130 stanowisk. To kolejna inwestycja, która powinna nobilitować miasto Biłgoraj, oddana w środku upalnego lata, kiedy prawie wszyscy urlopowali i odpoczywali, chroniąc się od spiekoty. A tu przykład wykonanych mozolnych prac w samym środku lata i miasta, obok dworca autobusowego i… busowego, i w pośrednim sąsiedztwie głównej ul. Kościuszki, w miejscu gdzie do tej pory panował chaos i prymityw, choć z powszechnie znaną i lubianą zapiekanką, dla której znaleziono całkiem rozsądne nowe rozwiązanie w myśl powiedzonka: i wilk syty i owca cała. Słowem rozsądny kompromis między interesem projektanta a prywatną działalnością gospodarczą. To przykład dobrej woli, ale i uporu właściciela kiosku z pysznymi zapiekankami, który wykazał tu godną podziwu nieugiętość i zarazem cierpliwość, by doczekać się wraz z podróżnymi rozsądnego rozwiązania.

Ale czy tego rozsądku nie zabrakło? Patrząc z boku nasuwają się wątpliwości: tzw. dworzec busowy aż prosi się, by go przenieść na północną część niewykorzystanego dworca autobusowego tym bardziej, że miejsce to, z którego odjeżdżają busy, jest obecnie zapyziałe, prymitywne i co najgorsze, to jest oddzielone ruchliwą ulicą Monte Cassino. To poważny problem, gdy podróżny chce skorzystać z przesiadki, z busa na autobus lub odwrotnie i mając jeszcze pokaźny bagaż, a na dodatek jeszcze z niepełnosprawnością. Trudno się z tym pogodzić, widząc niewykorzystane rezerwy i stosunkowo proste ułatwienie. Dlaczego tego nie robi się? Kto tu nie dojrzał do altruistycznego myślenia – można zapytać? Może władze miasta? Podejrzewam jednak o przyziemny partykularyzm Państwową Komunikację Samochodową /PKS/, której pojazdy do przewozu osób niepodzielnie tu panują i korzystają z wysłużonego już dworca autobusowego. Jak to pogodzić z interesem wszystkich podróżnych? Przecież przymiotnik „państwowy” powinien obligować firmę do myślenia ogólnospołecznego, przecież ten dworzec zbudowany był kiedyś za środki państwowe, czyli z myślą o wszystkich. Moim zdaniem, skoro PKS jest obecnie gospodarzem tego dworca, to należy od niego spodziewać się nowej inicjatywy w tej sprawie. Przecież wszyscy pozostali użytkownicy tego dworca mogliby uiszczać stosowne opłaty dzierżawcze i usługowe na rzecz PKS. To mogłoby przynieść dodatkowe wpływy i poprawić jego trudną sytuację finansową.

Ten nowy parking to najlepsza lokalizacja na ogólnie dostępny parking, bo z niego mogliby również korzystać podróżni podwiezieni w jak najbliższe sąsiedztwo obydwu dworców. Niestety, to płatny parking, ale według mnie inaczej nie można. Do tego musimy się wszyscy przyzwyczaić i zaaprobować opłaty, które nie powinny być duże, szczególnie za krótkie korzystanie, by w ten sposób zachęcić kierowców do korzystania z tego obiektu. Mogło być jednak jeszcze lepiej, przynajmniej według piszącego felieton. To zostało zaakcentowane już w tytule z ostrożnością, nie czyniąc głośnego alarmu. O co konkretnie więc chodzi? Na pierwszy plan wymienię niezbyt szczęśliwe rozwiązanie plastyczne samych stanowisk do parkowania. Wymyślono dla części środkowych stanowisk betonową kratkę z otworami mającymi – tak przypuszczam – ułatwić kierowcom centryczne ustawienie pojazdu, zapominając przy tym jednak, że otwory w kratce, o ile nie będą wypełnione w sposób trwały, np. masą uszczelniającą, zarosną chwastami… I tak już prawie jest: nowy parking i zielone chwasty przykuwające uwagę i w dodatku zatrzymujące nieczystości i śmieci. To rozwiązanie w praktyce nie sprawdza się. Miałem okazję to wypróbować osobiście w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Musiałem z tego zrezygnować z uwagi na trudności z opanowaniem porządku i ciągle odrastających chwastów. Z pozoru wydawać by się mogło, że to atrakcyjne upiększenie parkingu, a w rezultacie jest to rodzaj śmietnika z opóźnieniem. Ratunkiem jest – moim zdaniem – jak najszybsze wypełnienie tych otworów wspomnianą suchą i ubijaną masą bitumiczną, co będzie pracochłonne i nie takie łatwe w praktyce. Również można mieć zastrzeżenia do stanu sąsiadującego budynku dworca autobusowego, który przy tym parkingu dominuje daje ogólne wrażenie. Na styku brakuje elementarnego porządku. Śmieci tu nie brakuje, a i cała elewacja zachodnia sprawia wrażenie zapomnianej. Zdaję sobie sprawę, że przydałaby się renowacja całego budynku dworca, ale być może możliwości finansowe na to nie pozwalają. Niemniej jednak sposobem gospodarczym stan wizualny należałoby poprawić, choćby tylko poprzez malowanie. Na to środki powinny się znaleźć, bo to wizytówka i firmy, i miasta, nie mówiąc już o reklamie nowego parkingu. To nie przytyk – to moja troska.

Biłgorajczyk, mail: naj-lawok@wp.pl

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.