- Reklama -

Pamiętają o swoich bohaterach

W przededniu 76. rocznicy Powstania Warszawskiego, żołnierze 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora” odwiedzają miejsca pamięci narodowej na Lubelszczyźnie, porządkują groby żołnierzy AK i lokalnych bohaterów walk o wolną ojczyznę.

Galeria fotografii (6 zdjęć)

Rocznice, takie jak ta, są dla żołnierzy 2. LBOT czasem szczególnej troski o tych, którym zawdzięczamy niepodległość. W okresie poprzedzającym 76. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego terytorialsi z Lublina, Dęblina, Chełma, Białej Podlaskiej i Zamościa odwiedzili lokalne cmentarze i miejsca pamięci, uporządkowali groby i zapalili znicze. W dniu rocznicy poszczególne bataliony wystawią posterunki honorowe w wielu miejscach.

- Reklama -

Żołnierze 21. batalionu lekkiej piechoty z Lublina w mijającym tygodniu odwiedzili m.in. cmentarze przy ul. Unickiej, na Majdanku, w Kijanach. Odbyli spotkania z kombatantami ze Światowego Związku Żołnierzy AK Okręgu Lubelskiego. Z kolei terytorialsi z batalionu bialskiego uporządkowali m.in. Uroczysko „Baran” w Kąkolewnicy, zwane przez okoliczną ludność „Małym Katyniem”. Odwiedzili także liczne groby lokalnych bohaterów w powiatach łukowskim i parczewskim. Również żołnierze 24. batalionu z Chełma odwiedzili najważniejsze miejsca pamięci w swoim stałym rejonie działania. Byli w Kryniczkach, Surhowie, Niemienicach, Lesie Siostrzytowskim, porządkowali groby i mogiły bohaterów na cmentarzach w Krasnymstawie, Łęcznej, Milejowie, Woli Wereszczyńskiej. Symboliczne światełka pamięci od terytorialsów pojawiły się również w Zamościu, przy ul. Partyzantów, przy pomniku Armii Krajowej.

Sprawowanie pieczy nad grobami poległych żołnierzy AK i lokalnych bohaterów walk o niepodległość jest wpisane w misję i zadania terytorialsów. Wynikają one, nie tylko z patriotycznego obowiązku, ale przede wszystkim z chęci ocalenia pamięci o Bohaterach i ich wielkich czynach.

kpt. Damian Stanula, oficer Prasowy 2LBOT

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.