Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” (FOTO)

Mieszkańcy gminy Józefów w niedzielę, 28 lutego, uczcili pamięć „Żołnierzy Wyklętych”. Miejscowe koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i Miejska Biblioteka Publiczna zorganizowały uroczystość patriotyczną upamiętniającą 73. rocznicę rozstrzelania członków rodziny Konrada Bartoszewskiego „Wira”.

1 marca jest obchodzony Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Uczestnicy obchodów spotkali się 28 lutego o 12.30 w kościele parafialnym, gdzie była sprawowana Msza św. za rodzinę dowódcy oddziału AK i „Żołnierzy Wyklętych” z gminy Józefów. Po Eucharystii mieszkańcy, młodzież józefowskich szkół, a także delegacje kombatantów i przedstawiciele lokalnych władz złożyli wieńce i zapalili znicze pod pamiątkową tablicą poświęconą pomordowanym.

Historię tamtych wydarzeń przypomniała młodzież. Według przekazu, z pobliskich wzgórz Konrad Bartoszewski obserwował wydarzenia, które rozegrały się 26 lutego 1943 roku w Józefowie. Hitlerowcy rozstrzelali wtedy jego rodziców Wacława i Janinę oraz siostrę Wienisławę. Bezpośrednim powodem mordu była akcja oddziału Czesława Mużacza pseudonim „Selim”, który z miejscowego posterunku żandarmerii odbił aresztowanych dzień wcześniej Konrada Bartoszewskiego i jego zastępcę Hieronima Miąca pseudonim „Korsarz”. Hitlerowcy nie tylko rozstrzelali rodzinę Bartoszewskich, ale wywieźli do obozu w Zamościu 50 zakładników.

Choć „Wir” był świadkiem tej tragedii, nie zdecydował się na zaatakowanie Niemców, ponieważ nie chciał narazić na śmierć innych mieszkańców Józefowa i partyzantów. W ten sposób poświęcił dla dobra innych swoją rodzinę, stając się symbolem walki i patriotyzmu.

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” został ustanowiony jako święto państwowe w lutym 2011 roku. Upamiętnia tych, którzy po drugiej wojnie światowej walczyli o prawo do samostanowienia polskiego społeczeństwa, stawiając opór sowietyzacji Polski i podporządkowaniu kraju Związkowi Radzieckiemu. Święto jest obchodzone 1 marca, w rocznicę stracenia przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa kilku członków kierownictwa IV Komendy Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” w 1951 roku.

Wystawa w bibliotece

Niedzielne obchody zakończyło otwarcie wystawy „Konrad Bartoszewski „Wir” w józefowskiej książnicy. Jest na niej kilkanaście plansz, które opracowała Urszula Kozak związana z Biblioteką Publiczną im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie.

Zebranych w józefowskiej książnicy powitała jej dyrektor Elżbieta Jamroz. – Misją biblioteki jest dbanie o zachowanie dziedzictwa kulturowego. Myślę, że doskonałą okazją do promocji wydarzeń historycznych oraz osób, które w tych wydarzeniach uczestniczą, jest ta wystawa – mówiła. Zaznaczyła, że jest ona ważnym wydarzeniem dla mieszkańców gminy. Wyraziła nadzieję, że wystawa będzie nie tylko godnym upamiętnieniem i uhonorowaniem Konrada Bartoszewskiego, ale również godną lekcją historii dla mieszkańców oraz refleksją nad tym, co wydarzyło się w przeszłości. – Ważną sprawą jest, aby takie trudne rzeczy w dziejach Polski nie miały już miejsca – mówiła.

Piotr Bartoszewski, syn Konrada Bartoszewskiego, mówił o swoim ojcu i jego działalności. – Jestem wzruszony tym, że biblioteka zechciała wystawę zaprezentować. Jest tu pokazana cała droga mojego ojca – mówił. Zaznaczył, że wszystko zaczęło się od kampanii wrześniowej, a po wojnie był członkiem WIN-u. Gdy został aresztowany, nie dopatrzono się, że był współorganizatorem próby odbicia więźniów w jednym z obozów. Pracował w Warszawie, następnie w Radomiu. Tam został aresztowany i osadzony w więzieniu mokotowskim. Po zwolnieniu z więzienia udał się w kieleckie. Miał trudności ze znalezieniem pracy. Następnie trafił do Wrocławia, gdzie pracował w szkole. Był wzywany na przesłuchania. – Ojciec był inwigilowany jeszcze na dwa lata przed śmiercią. Schorowany człowiek, niepracujący, a jednak UB nadal się nim interesowało – mówił. Zaznaczył, że psychiczne znęcanie się nad ludźmi trwało bardzo długo.

Poseł Sławomir Zawiślak, prezes ŚZŻAK Okreg Zamość, przypomniał, iż związek od wielu lat z wieloma środowiskami dba o tożsamość narodową, krzewienie etosu AK i wychowanie patriotyczne młodego pokolenia. – To spotkanie jest bardzo ważne. W Józefowie wszyscy są patriotami i znają historię, ale myślę, że przez wiele lat będziemy ją musieli zgłębiać – mówił.

Zaznaczył, że w historii są wielkie „białe plamy” dotyczące funkcjonowania podziemia niepodległościowego na Zamojszczyźnie. – Będziemy przywoływać wielkie czyny naszych lokalnych bohaterów. Zamojszczyzna wniosła wspaniały wkład w historię Rzeczypospolitej w czasie powojennym – podkreślał i dziękował za zorganizowanie wystawy, a tym samym podnoszenie pamięci historycznej.

Do uczestników uroczystości list skierował również wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. – Kardynał Stefan Wyszyński podkreślił, że pamięć o tych, co oddali życie za Ojczyznę, jest nakazem wdzięczności, bo może przez ich ofiarę żyjemy, dlatego proszę o przyjęcie wyrazów uznania za organizację uroczystości, która uczy kolejne pokolenie Polaków szacunku wobec przodku, ich męstwa i patriotyzmu – napisał. Wyraził przekonanie, iż przywoływane wydarzenia choć smutne i tragiczne stają się motywacją dla współczesnych mieszkańców Józefowa do refleksji nad osobistym zaangażowaniem w sprawy Polski.

21 kwietnia mija 30. rocznica śmierci Konrada Bartoszewskiego, a poświęconą tej postaci ekspozycję będzie można oglądać przez dwa miesiące.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.