Noclegi – Bździuch

Palisz śmieci w piecu? Czeka cię areszt lub 5 tys. zł kary

Do burmistrzów miast i wójtów gmin trafiło pismo od Starostwa Powiatowego w Biłgoraju, w którym poruszony jest problem palenia śmieci w piecach przez mieszkańców naszego powiatu. Jak wynika z pisma, temat jest często zgłaszany przez mieszkańców w starostwie, a konkretnie w Wydziale Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Leśnictwa. Ludzie uskarżają się, że nieraz powstają chmury czarnego dymu, a zwykłe wyjście na spacer czy otwarcie okien staje się wręcz niemożliwe z powodu ilości dymu i pyłu w powietrzu.

Starostwo uczula więc na ten nagminny proceder w naszym powiecie. Zwraca uwagę, że szkodliwość palenia polega na tym, iż wydajność energetyczna śmieci jest niewielka, a konsekwencje mogą być bardzo poważne. Domowe kominy pozbawione są filtrów, dlatego produkują więcej zanieczyszczeń niż zakłady czy spalarnie śmieci. Odpady w warunkach domowych palone są w niskich temperaturach, a to powoduje wydzielanie się zanieczyszczeń. W dymie z kominów możemy znaleźć różne szkodliwe związki. „Tlenek i dwutlenek węgla, dwutlenek siarki, metale ciężkie, kadm, chlorowodór i cyjanowodór to tylko część szkodliwych substancji, jakie powstają przy spalaniu w przydomowych instalacjach grzewczych” – czytamy w piśmie. 

Aby przybliżyć problem warto przytoczyć kilka przykładów. Przy spalaniu jednego kilograma odpadów polichlorku winylu – popularnego PCV, z którego wykonane są wykładziny, butelki, otoczki kabli, folie, powstaje aż 280 litrów chlorowodoru, który w połączeniu z parą wodną tworzy kwas solny. Spalając jeden kilogram pianki poliuretanowej (buty, odzież, meble) do powietrza emitowane jest aż 50 litrów cyjanowodoru, który tworzy z wodą kwas pruski. Nie można spalać również sklejek czy płyt wiórowych, gdyż w wyniku tego procederu emitowany jest do środowiska formaldehyd. Szczególnie niebezpieczne dla zdrowia jest spalanie odpadów z tworzyw sztucznych, np. typu PET, worków foliowych, odpadów z gumy czy lakierowanych materiałów. W wyniku spalania tego typu odpadów emitowane są rakotwórcze dioksyny, których toksyczny wpływ na zdrowie może objawić się dopiero po kilkudziesięciu latach np. w postaci chorób nowotworowych.

Poza tym spalanie wilgotnych odpadów grozi zatkaniem przez mokrą sadzę przewodów kominowych. Skutkiem tego jest cofający się tlenek węgla, a w konsekwencji może dojść do zatrucia. „Spalanie śmieci w piecach domowych przynosi tak znaczne szkody zdrowiu i komfortowi życia, że w żaden sposób nie można wytłumaczyć takiego zachowania. Ustawa o odpadach wyraźnie zabrania spalania odpadów w urządzeniach do tego nieprzystosowanych, a kto termicznie przekształca odpady poza spalarniami podlega karze aresztu lub karze grzywny nawet do 5 tys. zł” – podkreśla w dokumencie Marek Konopka, kierownik Wydziału Rolnictwa Ochrony Środowiska i Leśnictwa.

Zgodnie z ustawą Prawo ochrony środowiska, w przypadku zwykłego korzystania ze środowiska, jakim jest używanie urządzeń grzewczych przez osoby fizyczne niebędące przedsiębiorcami organem kontrolującym przestrzeganie przepisów środowiskowych jest wójt, burmistrz, prezydent miasta. Starostwo zwróciło się więc do włodarzy miast i gmin, aby to właśnie oni podjęli odpowiednie kroki mające na celu zaprzestanie tego procederu przez mieszkańców. 

Jeśli palimy odpady, to musimy mieć na uwadze, że może nas czekać kontrola z urzędu. A złapani na gorącym uczynku zapłacimy od 500 zł do nawet 5 tys. zł kary. W najgorszym wypadku można nawet trafić do więzienia na 30 dni. 

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.