- Reklama -

Palą się sadze w kominach

Sezon grzewczy trwa w najlepsze. Jak co roku strażacy wzywani są do zdarzeń związanych z pożarami sadzy w przewodach kominowych. Tylko w tym roku strażacy zostali wezwani do 16 tego typu zdarzeń.

Często pożary sadzy spowodowane są zaniedbaniami użytkowników kominów. Podstawowym i najważniejszym błędem jest zaniedbanie czyszczenia przewodów dymowych. Jednak to nie wszystko. Palenie w piecu śmieciami, mokrym drewnem również prowadzi do osadzania się cząsteczek sadzy. Sadza powstaje w wyniku niepełnego spalania stałego materiału palnego.

Niestety, strażacy mają pełne ręce roboty w związku z pożarami sadzy. Tylko w tym roku doszło już do 16 tego typu zdarzeń, a od września 2020 roku zanotowano ich aż 38. Na szczęście w pożarach nikt nie ucierpiał.

- Reklama -

Pamiętajmy, że gdy już dojdzie do zapalenia się sadzy w przewodzie kominowym, w pierwszej kolejności musimy zaalarmować o tym zdarzeniu straż pożarną oraz wygasić palenisko. Pamiętajmy o zamknięciu dopływu powietrza do pieca zarówno od dołu jak i od góry. Dozorujmy na całej długości przewód kominowy, czy nie występują pęknięcia. Ważne, żeby do palącego komina nie wlewać wody. Z jednego litra H2O powstaje aż 1700 litrów pary, co niestety, może doprowadzić do popękania przewodu, a nawet jego rozerwania. Po pożarze sadzy w kominie należy wezwać kominiarza, aby dokonał wyczyszczenia przewodów i zwrócił uwagę na ich stan techniczny. Należy pamiętać, iż przez nieszczelne przewody wędrują palące się cząstki materiału palnego lub bardzo gorące gazy spalinowe, w tym groźny niewyczuwalny tlenek węgla.

 

- Reklama -

1 komentarz
  1. Darek mówi

    To nie są zdjęcia palącej się sadzy. Artykuł ważny ,ale nierzetelny. Zdjęcie poglądowe jest bardzo ważne.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.