Palą się sadze w kominie

Co roku strażacy z Państwowej Straży Pożarnej odnotowują kilkanaście tysięcy pożarów spowodowanych wadami lub nieprawidłową eksploatacją urządzeń ogrzewczych i przewodów kominowych. Wadliwe działanie instalacji grozi także zatruciem tlenkiem węgla. Strażacy co roku przed sezonem grzewczym apelują do właścicieli i użytkowników budynków o sprawdzenie instalacji i okresowej jej kontroli. 

Niestety, co roku także dochodzi do pożarów sadzy w kominie. Często pożary sadzy spowodowane są zaniedbaniami użytkowników kominów. Podstawowym i najważniejszym błędem jest zaniedbanie czyszczenia przewodów dymowych. Jednak to nie wszystko. Palenie w piecu śmieciami, mokrym drewnem również prowadzi do osadzania się cząsteczek sadzy. Sadza powstaje w wyniku niepełnego spalania stałego materiału palnego. Tylko w tym tygodniu strażacy interweniowali pięciokrotnie w pożarach sadzy. 27 lutego paliło się w Tereszpolu-Zaorendzie. Strażacy z jednej jednostki PSP i jednej jednostki OSP przez ponad godzinę gasili ogień w kominie. 2 marca zapaliła się sadza w kominie w jednym z domów w Majdanie Nowym. Przez 40 minut strażacy walczyli z ogniem. Domownicy sami się ewakuowali z budynku jeszcze przed przyjazdem strażaków. Tego samego dnia pożar sadzy miał miejsce w Czernięcinie Głównym. Dwie jednostki straży pożarnej przez około dwie godziny gasiły ogień. Zagrożenie było duże, ponieważ był to budynek drewniany. 3 marca znów paliło się w Majdanie Nowym. Działania gaśnicze strażaków trwały ponad trzy godziny. Także 3 marca pożar sadzy wybuchł w Biłgoraju na ul. Jasnej. Osób poszkodowanych nie było, właściciele nie ponieśli też żadnych strat.

Warto wiedzieć! Gdy już dojdzie do zapalenia się sadzy w przewodzie kominowym, w pierwszej kolejności musimy zaalarmować o tym zdarzeniu straż pożarną oraz wygasić palenisko. Pamiętajmy o zamknięciu dopływu powietrza do pieca zarówno od dołu jak i od góry. Dozorujmy na całej długości przewód kominowy, czy nie występują pęknięcia. Ważne, żeby do palącego komina nie wlewać wody. Z jednego litra H2O powstaje aż 1 700 litrów pary, co niestety, może doprowadzić do popękania przewodu, a nawet jego rozerwania. Po pożarze sadzy w kominie należy wezwać kominiarza, aby dokonał wyczyszczenia przewodów i zwrócił uwagę na ich stan techniczny. Należy pamiętać, iż przez nieszczelne przewody wędrują palące się cząstki materiału palnego lub bardzo gorące gazy spalinowe, w tym groźny niewyczuwalny tlenek węgla.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.