M

„Płomień” w pełnej wersji

Reżyserami i scenarzystami filmu są 17-letni Sebastian Borowiec, uczeń Zespołu Szkół Leśnych w Biłgoraju, i Agata Borowiec, poseł na Sejm RP. W jego powstanie zaangażowali się mieszkańcy Aleksandrowa. Wychowanie kolejnych pokoleń opiera się na poznawaniu historii naszej Ojczyzny, pielęgnowaniu i przekazywaniu jej. W taki sposób okazujemy szacunek naszym przodkom. Historie z czasów II wojny światowej są bardziej pielęgnowane, ponieważ żyją jeszcze świadkowie wielu tamtych wydarzeń mówi Agata Borowiec. Dodaje, że kiedyś historie zapisywane były w pamiętnikach, przekazywane ustnie następnym pokoleniom. Obecnie są większe możliwości, wiele można dokonać nawet małymi nakładami finansowymi. Jej zdaniem, najważniejsze są chęci. 

Przy tworzeniu filmu najwięcej czasu zajęło gromadzenie historycznych rekwizytów i strojów. Z upływem czasu coraz więcej znajomych, mieszkańców pobliskich miejscowości, a także członków rodziny zaangażowało się w projekt. Przedsięwzięcie okazało się na tyle duże, że wymagało podziału na zadania techniczne, garderobiane. Jedni byli operatorami kamer, inni scenarzystami, montażystami. Większość miała też swoje zadania aktorskie.

Jak zaznacza poseł Borowiec, tego typu historii jest dużo, dlatego zapewnia, że w przyszłym roku ogłosi konkurs na najlepszy film historyczny, opowiadający o naszych lokalnych bohaterach. Ufunduje również nagrodę pieniężną. Już dziś zachęcam do spisywania wspomnień, historii, a także do kręcenia filmów mówi.

 

Film można obejrzeć na kanale YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=Fw_vob_x9j0

Akcja filmu toczy się na Lubelszczyźnie, w Przysiółku Aleksandrowa, podczas II wojny światowej. Opowiada historię polskiej rodziny Kusiaków, która w tamtym okresie pomagała Żydom ukrywającym się przed Niemcami w pobliskich lasach.

Pewnego dnia do domu gospodarza przybywa młoda dziewczyna Żydówka.

Kobieta prosi o pomoc, jedzenie i nocleg. Gospodarz staje przed bardzo trudnym wyborem, gdyż za pomoc Żydom groziła wtedy kara śmierci nie tylko gospodarzowi, ale wszystkim domownikom. Pomimo tego podjęta została decyzja, aby pomóc potrzebującej.

Żydówka została przyjęta do domu na noc. Gospodarz zadbał o nią, dając jej posiłek i jedzenie na drogę. Niestety, w drodze z Aleksandrowa do Biłgoraja kobieta została zatrzymana przez niemieckich żołnierzy z oddziału SS. Po przeprowadzeniu rewizji i przesłuchaniu Żydówki ustalono, że rodzina Kusiaków udzieliła jej pomocy, dając nocleg i wyżywienie.

Niemcy kazali Żydówce wskazać dom Kusiaków. Po dotarciu na miejsce wszyscy Polacy, a także Żydówka zostali zamknięci w domu, gdzie oprócz rodziny Kusiaków: Anastazji Kusiak (38 lat), Romana Kusiaka (18 lat), Franka Kusiaka (7 lat), znajdowali się też: Katarzyna Grochowicz (43 lata, prababka Agaty Borowiec), Jaś Zaręba (17 lat), Marianna Rybak (37 lat) i Żydówka (19 lat). Gospodarz z jednym synem wyszedł do pobliskiej wsi Lipowiec. Dzięki temu przeżyli.

Podczas niemieckiej obławy do domu Kusiaków przybył nieświadomy sytuacji kolega syna gospodarza Jaś Zaręba. Kiedy zorientował się, w jakiej znalazł się sytuacji, było już za późno. Próbował uciekać. Niemcy zaczęli strzelać w jego kierunku. Jaś zginął na miejscu. Jego ciało zostało wrzucone do domu, który został otoczony przez Niemców i podpalony. W pożarze łącznie zginęło 7 osób.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.