„Płacimy za nic nierobienie”

Na podstawie art. 30a ustawy Karta nauczyciela organ prowadzący szkoły przeprowadza analizę wynagrodzeń nauczycieli w odniesieniu do średnich wynagrodzeń ustalonych dla nauczycieli w Karcie. Analizy dokonuje się w odniesieniu do poszczególnych stopni awansu zawodowego. Wysokość wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela uzależniona jest od stopnia awansu zawodowego, posiadanych kwalifikacji oraz wymiaru zajęć obowiązkowych, a wysokość dodatków odpowiednio od okresu zatrudnienia, jakości świadczonej pracy i wykonywania dodatkowych zadań lub zajęć, powierzonego stanowiska lub sprawowanej funkcji oraz trudnych lub uciążliwych warunków pracy.

Zagadnienie to podczas sesji Rady Gminy Aleksandrów omówiła skarbnik Danuta Mruk. Wyjaśniła, że większość nauczycieli zatrudnionych w szkołach na terenie gminy nie wypracowuje średniej. Skarbnik mówiła, że zatrudnionych było 32 nauczycieli dyplomowanych (14 w gimnazjum i 18 w szkole podstawowej). Inaczej sytuacja przedstawia się, jeśli chodzi o etaty. Od stycznia do sierpnia 2015 r. było to 29,44 etatu, a od września do grudnia 28,46 etatu. Gmina nauczycielom dyplomowanym dopłaciła 54 tys. Nauczycieli mianowanych zatrudnionych było 10 (3 w gimnazjum i 7 w szkole podstawowej). Od stycznia do końca sierpnia było to 4,8 etatu, a od września do końca grudnia 4,69 etatu. Nauczycielom mianowanym łącznie wypłacono 15 845 zł. Nauczyciele kontraktowi byli jedyną grupą, która nie otrzymała dodatku uzupełniającego. Oni wypracowali średnią, a nawet ją przewyższyli o 3 200 zł. Dwóm stażystom (po jednym w szkole podstawowej i gimnazjum) gmina wypłaciła 2 498 zł.

– Płacimy za nic nierobienie – stwierdził radny. Dodał, że jeśli wypłacane są tak duże pieniądze, wówczas powinny być organizowane dodatkowe zajęcia dla dzieci. – Jeśli i tak trzeba płacić, należałoby, aby dzieci na tym skorzystały. Czemu mają jeździć na korepetycje, skoro można zrobić zajęcia – mówił. Wójt Henryk Biały stwierdził, że organizowanie zajęć dodatkowych nie jest prostym zadaniem. Dodał, że wielu mieszkańców ma zastrzeżenia, iż dzieci dużo czasu spędzają w szkole. – Padały argumenty, że dziecko jest przemęczone. Jeśli są głosy od rodziców, że potrzeba jakichś dodatkowych zajęć, takie są organizowane. Jeśli takie potrzeby będą, jestem „za” – mówił.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.