Minkiewicz

Otwarcie sezonu motocyklowego

Wielu motocyklistów przybyło 1 maja 2018 r. do sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju, aby wziąć udział w uroczystym rozpoczęciu sezonu motocyklowego. Inicjatorami wydarzenia byli pasjonaci zrzeszeni w Klubie Miłośników Motocykli Cygnus.

 

Mszę św. sprawowali miłośnicy motocykli ks. Robert Fuk, ks. Michał Koziołek, ks. Waldemar Miśkiewicz, o. Symforian Rygiel i ks. Krzysztof Wawszczak. Motocykliści z Maryją rozpoczęli sezon. – W kościołach i kapliczkach naszej Ojczyzny rozbrzmiewają dzisiaj słowa: „Chwalcie łąki umajone…” Z Maryją rozpoczynamy miesiąc maj, szczególnie Jej poświęcony. I my, jako motocykliści, chcemy razem z Maryją rozpocząć nasz sezon. Chcemy jej zawierzać nasze życie, nasze podróże, nasze wszelkie wyjazdy. W tym szczególnym miesiącu chcemy wypraszać łaski Pana Boga dla nas, aby każdy nasz wyjazd był wyjazdem też poświęconym Panu Bogu, abyśmy mogli podziwiać dzieło stworzonego świata. Niech uczestnictwo w tej Najświętszej Eucharystii na rozpoczęcie sezonu motocyklowego będzie szczególnie naszym udziałem, kiedy prosimy o Boże błogosławieństwo – mówił ks. Robert Fuk, diecezjalny duszpasterz motocyklistów.

Słowo Boże o miłości skierował do motocyklistów ks. dr Waldemar Miśkiewicz, były wikariusz parafii pw. św. Marii Magdaleny, a obecnie proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Bystrem.

– Chciałem mówić o miłości, o takiej miłości, która zgromadziła nas dzisiaj w kościele: miłość do Pana Boga i miłość do tego, co lubimy robić, do tej naszej pasji – kapłan podkreślał, że ani deszcz, ani zimno, ani piekące słońce nie są przeszkodą dla motocyklistów, którzy zakładają kaski i jadą przed siebie. Przypominał, że aby można było samego siebie dobrze realizować, trzeba swoje życie zbudować na miłości. – Najpierw trzeba wszystko zbudować na Panu Bogu. Trzeba się w nim zakochać. Dopiero człowiek zakochany w Panu Bogu, zakochany w całym świecie, który On stworzył, będzie szczęśliwy, będzie naprawdę odkrywał każdego dnia piękno swojego życia czy to z drugim człowiekiem, czy właśnie tak jak my dzisiaj z pięknymi dużymi zabawkami, które nas cieszą, które pozwalają oderwać się od codziennego świata, zapomnieć o tym, co nas nieraz boli, co nas dręczy i gdzieś tam sobie pojechać, cieszyć się byciem razem – mówił ks. Waldemar Miśkiewicz. – Zawsze warto ważne rzeczy zaczynać od Pana Boga i dzisiaj my też zaczynamy to nasze tegoroczne jeżdżenie w sposób oficjalny tutaj w kościele, modląc się o to, by ten rok był bezpieczny, aby nam Pan błogosławił, aby ciągnął nas albo za plecy, albo za rękę, albo nieraz pozwolił przejrzeć na oczy, żebyśmy bezpiecznie wrócili do domu, bo w domu zawsze ktoś na nas czeka, zawsze jest ktoś, kto chce, żebyśmy wrócili, zawsze jest ktoś, dla kogo warto żyć – ks. Waldemar zachęcał do bezpiecznej jazdy. – Jeżeli czujemy tę miłość do Pana Boga, czujemy miłość do drugiego człowieka, to nasza miłość do tych dwóch kółek nie pozwoli nam zatracić się do końca – dodał. Przypominał, że nikt nie żyje tylko dla siebie, żyje zawsze dla kogoś. Obok jest ktoś, kto tęskni, myśli i nawet może gdzieś tam po cichutku w kącie przesuwa paciorki różańca, modląc się o szczęśliwy powrót do domu ukochanej osoby.

Kapłan zachęcał do zawierzenia się Matce Bożej, a miesiąc maj szczególnie temu sprzyja. Niech Ona prowadzi, niech pomaga, niech będzie przy motocyklistach.

– Zakochajmy się w tej naszej pasji i niech ona nas cieszy, po prostu cieszy i na twarzach naszych bliskich niech zawsze gości radość i ta pewność, że pod kaskiem ukochanej osoby jest rozwaga, mądrość, zrozumienie i że zawsze będziemy dokładali tyle, ile potrafimy, starań za naszej strony, aby te nasze powroty były szczęśliwe i spokojne – zachęcał do rozwagi na zakończenie.

Motocykliści włączyli się w liturgię Mszy św., czytając lekcję i modlitwę wiernych. Modlili się m.in. w intencji wszystkich motocyklistów i użytkowników dróg, aby Pan Bóg im błogosławił, a każdy wyjazd kończył się szczęśliwym powrotem. Nie zabrakło też modlitwy w intencji tych motocyklistów, którzy już odeszli.

Śpiewem Eucharystię ubogaciła schola.

Po błogosławieństwie ks. Robert Fuk poświęcił ułożone przed ołtarzem kaski i motocykle zaparkowane przed kościołem.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.