- Reklama -

Oszuści zarabiają na ptasiej grypie

Na terenie naszego kraju grasują oszuści, którzy chcą zarobić na ptasiej grypie. Fałszywi inspektorzy wchodzą do gospodarstw, gdzie ptactwo domowe przebywa na wolnym powietrzu. Oszuści podczas rozmowy z właścicielami gospodarstw żądają dużej kwoty pieniędzy w gotówce za popełnione wykroczenie, po czym szybko odjeżdżają w nieznanym kierunku. Przed takimi sytuacjami ostrzega Lubelski Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Lublinie.

Jak mówi z rozmowie z NOWą Gazetą Biłgorajską powiatowy lekarz weterynarii Marek Samojłowicz, takich zdarzeń w naszym powiecie nie odnotowano. Jednak rolnicy muszą być czujni. – Inspektorzy, którzy pracują na terenie powiatu biłgorajskiego, mają upoważnienia od powiatowego lekarza weterynarii. Są one imienne, co można skonfrontować z dowodem osobistym. Dodatkowo mają odznaki Inspekcji Weterynaryjnej. Jeśli rolnik, mimo przedstawienia takich dokumentów, ma wciąż wątpliwości, wówczas zawsze może zadzwonić do Powiatowego Lekarza Weterynarii i zapytać, czy dana osoba jest danego dnia w terenie na kontroli – instruuje lekarz weterynarii. – Żaden inspektor weterynaryjny nie bierze pieniędzy od rolnika w formie gotówki. Jeżeli rolnik jest karany w drodze mandatu, wówczas wystawia się mandat, który jest kredytowy i wpłatę należy uiszczać na konto. Jeśli rolnik jest karany w drodze decyzji administracyjnej, wówczas z takiej kontroli sporządzana jest dokumentacja i o dalszych krokach jest on informowany listownie – dodaje Marek Samojłowicz.

Gospodarze nie mogą nadal wypuszczać drobiu z kurników. Zakaz wciąż obowiązuje, a Inspekcja Weterynaryjna cały czas prowadzi kontrole gospodarstw i sprawdza, czy kury są w zamknięciu. – Termin zniesienia zakazu wypuszczania drobiu zależy od decyzji władz krajowych. Ostatni przypadek ptasiej grypy miał miejsce 17 marca. W momencie kiedy ukaże się nowe rozporządzenie, wówczas będzie wiadomo dokładnie, co będzie można robić a czego nie. Trudno jest na dzień dzisiejszy powiedzieć, jak będą wyglądać nowe wytyczne – twierdzi lekarz weterynarii, który zaznacza, że słoneczne dni sprzyjają niszczeniu wirusa ptasiej grypy. 

Jak czytamy na stronach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, projekt nowego rozporządzenia przewiduje ogólne środki bioasekuracji, które mają być stosowane przez hodowców drobiu, w celu zabezpieczenia wrażliwego inwentarza przed wystąpieniem grypy ptaków. Nowe przepisy mówią przede wszystkim o ograniczeniu dostępu drobiu do otwartych zbiorników wodnych. Hodowcy i producenci powinni starać się wypuszczać drób na terenie gospodarstwa, gdzie przebywa człowiek, co w naturalny sposób będzie odstraszało dzikie ptactwo od przebywania w zbyt bliskiej odległości. W gospodarstwach stosowane mogą być również ultradźwiękowe odstraszacze, siatki, itp. sposoby mające na celu ograniczenie do minimum ryzyka kontaktu z dzikim ptactwem, drób ma być karmiony i pojony w sposób zabezpieczający paszę i wodę przed dostępem dzikich ptaków oraz ich odchodami, maty dezynfekcyjne mają być stosowane w obiektach, gdzie drób utrzymywany jest w systemie bezwybiegowym, ściółka dla ptaków ma być przechowywana w sposób zabezpieczający przed kontaktem ze zwierzętami, w szczególności dzikimi ptakami oraz ich odchodami.

Zgodnie z przewidywaniami nowe rozporządzenie może wejść w życie w pierwszej połowie kwietnia br.

Od 3 grudnia 2016 r. (od momentu wykrycia pierwszego ogniska HPA1) do 17 marca 2017 r. w Polsce wyznaczono w sumie 65 ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) podtypu H5N8 u drobiu domowego (choroba wystąpiła na terenie 12 województw). Natomiast do 6 marca 2017 r. zanotowano w sumie 68 wystąpień wysoce zjadliwej grypy ptaków podtypu H5N8 oraz H5N5 u dzikich ptaków.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.