Oświadczenie Andrzeja Kluczkowskiego

"W odpowiedzi na oskarżenia posła Piotra Olszówki wobec mnie i wypowiedzi na łamach strony internetowej Kuriera Lubelskiego z dnia 15 stycznia 2018 r w artykule „Brudna, internetowa gra między kandydatami Prawa i Sprawiedliwości na posłów?” wyrażam swoje ubolewanie i kategoryczny sprzeciw wobec ataków i szkalowania mojej osoby jak również naruszania moich dóbr osobistych.

W przytaczanym artykule pojawia się oskarżenie o stworzenie strony internetowej, na której wstawiono porównanie programu wyborczego kandydata na posła Piotra Olszówki z programem wyborczym byłego posła Solidarnej Polski Piotra Sz., który był szantażowany przez prostytutkę i jej kompanów, o czym również donosiły media. Z porównania obu programów wynika, że faktycznie zawierają tę samą treść, czyli jest to ten sam program wyborczy, tylko zapożyczony.

Zatem skoro wskazywana przez pana Piotra Olszówkę strona zawiera jedynie linki do stron internetowych i krytycznych wobec niego artykułów, logika nakazuje zwrócić się do autorów tych artykułów o ewentualne wyjaśnienia dotyczące oskarżeń w nich zawartych.

Ja w odróżnieniu od Pana nie mam władzy ani kompetencji do wydawania wyroków, co Panu przychodzi z niezwykłą łatwością.

Oburzające jest, że niektórzy jako formę działalności poselskiej zamiast rzetelnej pracy wybierają nieeleganckie zagrywki i kreowanie siebie jako ofiary, rzekomo atakowanej przez innych. Trzeba być jednak mężczyzną. Proszę przyjąć do wiadomości, że nas wyborców z Polski Wschodniej interesują wyłącznie efekty działań, inwestycje i wniesione dobro. Czym pan może się pochwalić po 2 latach sprawowania mandatu za nasze pieniądze? Na razie zasłynął pan jako „latający poseł z Biłgoraja”. Kursując między Warszawą a Rzeszowem, wylatał pan przez pierwszy rok posłowania ok. 60 tys. zł z pieniędzy podatnika i jest pan niekwestionowanym rekordzistą spośród wszystkich posłów.

W przeciwieństwie do pana, na naszym terenie są osoby, które rzetelnie wypełniają obowiązki posła, mają konkretne osiągnięcia, przyczyniają się do rozwoju regionu i możemy być z nich dumni.

Czy ciągłe, agresywne walki polityczne mają przekonać nas wyborców, którzy oddaliśmy głos na Pana, że należycie wykonuje Pan powierzony przez nas mandat posła? Czy toczące się śledztwo w sprawie rzekomego kupienia prawa jazdy przez pana, uchylanie się od jasnej odpowiedzi w tej sprawie – to działanie zgodne z obowiązującym prawem w Rzeczypospolitej Polskiej i uczciwe wobec ludzi, którzy panu zawierzyli?

A w końcu czy oskarżanie mnie i z góry wydanie wyroku, odebranie mi prawa do obrony i zachowania dobrego imienia, to według pana działanie zgodnie z Konstytucją? Rozumiem, że wśród tylu obowiązujących przepisów prawa mógł się pan poczuć zagubiony. Zgodnie z art. 212 k.k. który dotyczy ochrony dobrego imienia przed pomówieniem i zniesławieniem oświadczam, że skorzystam z tej drogi prawnej.

Premier Mateusz Morawiecki podczas zaprzysiężenia rządu powiedział do swoich ministrów: „Do roboty”. Może warto, będąc przecież członkiem partii, zakasać rękawy i na serio wziąć się właśnie do roboty.

Głosowałem na Pana i uważam oddany głos za zmarnowany!

W zaistniałej sytuacji, mając na uwadze dobro partii, na rzecz której pracuję a także z szacunku do samego siebie, zawieszam swoje obowiązki do czasu wyjaśnienia sprawy."

Andrzej Kluczkowski

 

Artykuł sponsorowany

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.