Osiem pytań do… Magdaleny Długosz

Rozmawiamy z Magdaleną Długosz, kandydatką do Europarlamentu i liderem listy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Lewica Razem.

1. Mnóstwo spotkań, telefonów, wydatki, bycie „na świeczniku”, poświęcenie własnej pracy, czasu i nerwów. Tak wygląda kampania wyborcza. Dlaczego więc zdecydowała się Pani na start w wyborach do Parlamentu Europejskiego?

– Pochodzę z aktywnej rodziny, która nigdy nie zamykała się w czterech ścianach, ale działała na rzecz lokalnej społeczności, angażując się w sprawy publiczne na wielu poziomach: od rady rodziców w szkole i rady osiedla spółdzielni mieszkaniowej, na którym się wychowałam, aż po samorząd miejski i wojewódzki. Kontynuuję więc z jednej strony tradycje wyniesione z domu, a jednocześnie wcielam w życie własne wartości i ideały równości, solidarności i sprawiedliwości społecznej. Unia Europejska potrzebuje dziś bardziej niż kiedykolwiek odważnych reform, w tym większej wrażliwości na problemy zwykłych ludzi. Lewica Razem dostrzega te problemy, a ja chcę przede wszystkim, by ta perspektywa oraz moje osobiste doświadczenia i wiedza zdobyte również za granicą, mogły jak najlepiej przysłużyć się Polsce i Europie.

2. Jakie główne postulaty zakłada pani w swojej kampanii? Proszę wymienić kilka.

– Wciąż wiele mieszkanek i mieszkańców Lubelszczyzny wyjeżdża z kraju w poszukiwaniu dobrej pracy, godnych warunków i wynagrodzenia, za które można utrzymać rodzinę. Od 15 lat jesteśmy częścią Unii Europejskiej, czas najwyższy, byśmy mogli pracować i zarabiać godnie, niezależnie od tego, gdzie mieszkamy. Temu służyć ma Europejski Pakt Pracowniczy, w ramach którego chcę zabiegać między innymi o wprowadzenie europejskiej płacy minimalnej, skrócenie czasu pracy do 35 godzin tygodniowo i utworzenie Europejskiej Inspekcji Pracy pilnującej przestrzegania prawa pracy ponad granicami krajowymi. Dziś najniższe pensje i najgorsze warunki pracy mają najczęściej kobiety, bo zdominowane przez nie zawody opiekuńcze i wychowawcze są stale niedoceniane i niedofinansowane. Nawet pracując na tych samych stanowiskach co mężczyźni, kobiety zarabiają w UE średnio o 16% mniej. To również musi się zmienić – moim priorytetem jest wyrównywanie szans ze względu na płeć. Likwidacja nierówności w tym zakresie znacznie poprawi jakość życia całych rodzin, będzie też środkiem przeciwdziałania przemocy.

Co najmniej równie ważne są kwestie zdrowotne. Musimy wyrównać poziom opieki i dostęp do usług medycznych i leków w całej Europie. Stać nas na to, by zapewnić Europejczykom i Europejkom bezpłatne leki na receptę, tak jak to jest już w części państw UE, np. w Holandii. Zadbam też o większe nakłady na służbę zdrowia, o skuteczne programy przeciwdziałania chorobom, edukację seksualną młodzieży i pacjencką osób dorosłych, o łatwiejszy dostęp do antykoncepcji i legalnej, bezpiecznej aborcji.

3. Czy uważa pani, że pani głos w Parlamencie Europejskim będzie słyszalny? Czy uda się zrealizować obietnice wyborcze?

– Wiele z proponowanych rozwiązań funkcjonuje już w części państw Unii Europejskiej, a blokowane są przez konserwatywne rządy krajowe innych, takich jak Węgry czy Polska. Jeśli tylko nasza reprezentacja będzie dążyć do wyrównania standardów życia i lepszej współpracy wewnątrz wspólnoty, to dużo łatwiej będzie uzyskać poparcie dla rozszerzenia przynajmniej części tych postulatów na wszystkie państwa. W instytucjach europejskich już pojawiają się propozycje zapowiadające bardziej solidarnościowy, prospołeczny kierunek integracji, dlatego ważne jest, by również w Polsce wybrać taką reprezentację eurodeputowanych, która nie będzie hamować zmian, ale zadba o zrównoważony rozwój całej UE. Do wyborów europejskich Lewica Razem idzie właśnie w takiej progresywnej międzynarodowej koalicji partii i organizacji.

4. Jaką rolę powinna odgrywać Polska w Europie?

– Powinna być rzeczniczką większej solidarności i demokratyzacji UE, a co za tym idzie rzeczniczką obywatelek i obywateli, a także interesów krajów mniej rozwiniętych, o słabszej gospodarce i większych potrzebach. Jeżeli Europa ma się dalej rozwijać, musi przybrać taki kierunek, który nie zostawia nikogo za burtą, nie eksploatuje innych państw członkowskich i nie pozwala wielkim graczom, w tym międzynarodowym korporacjom nagminnie unikającym płacenia podatków, czerpać zysków kosztem środowiska, zdrowia i jakości życia zwykłych ludzi.

5. Gdzie mamy szukać sojuszników? Jakie powinny to być kraje?

– We wszystkich państwach istnieją partie i środowiska, które dostrzegają negatywny wpływ nierówności społecznych i rabunkowej gospodarki, a także izolacjonizmu narodowego i szowinizmu na stabilność i bezpieczeństwo świata, a co za tym idzie również Europy i Polski. We współpracy z nimi powinniśmy przede wszystkim nadać nowy kształt i nowe priorytety integracji europejskiej, a jednocześnie stanowić spójny głos w globalnej dyskusji o przeciwdziałaniu nadużyciom władzy, eksploatacji ludzi i niszczeniu planety. Czas najwyższy, by Europa zaproponowała światu Pakt Pokoju i Solidarności, wycofała się z konfliktów poza swoimi granicami, a jednocześnie wzmocniła swój potencjał do wpływania na inne podmioty poprzez negocjacje i umowy międzynarodowe.

6. Czy wynik wyborów do Europarlamentu przełoży się na sytuację w kraju? Jak?

– Oczywiście, że tak. Możemy być w konflikcie z innymi państwami albo pracować z nimi na rzecz wspólnego dobra, na przykład likwidując nieuzasadnione przywileje wielkich firm, chociażby międzynarodowych koncernów farmaceutycznych, które dyktują nam ceny leków i utrudniają dostęp do wielu usług medycznych. Za dobry przykład mogą posłużyć również regulacje warunków pracy i wysokości pensji, o którym wspomniałam wyżej, a także nowe instrumenty wspierania rozwoju, takie jak Program Gwarancji Zatrudnienia w rejonach objętych największym bezrobociem czy Europejski Fundusz Mieszkaniowy i program tanich mieszkań realizowany we współpracy z samorządami.

7. Proszę dokończyć: W życiu najważniejsze jest dla mnie…

– Wolność osobista i możliwość bycia sobą, dlatego właśnie stale angażuję się w działania, które mnie oraz innym osobom taką wolność zapewnią – od praw człowieka po wsparcie i bezpieczeństwo ekonomiczne.

8. Jeżeli nie otrzymam mandatu, to…

– Chwilę odpocznę i nadrobię różne zaległości rodzinno-towarzyskie z okresu kampanii, a później będę kontynuować moją pracę zawodową jako nauczycielka akademicka, badaczka europejskiej kultury i sztuki oraz przewodniczka i promotorka naszego regionu. Nie wyobrażam sobie życia bez aktywności publicznej, na pewno nie porzucę więc mojego zaangażowania w liczne projekty edukacyjne, miejskie, feministyczne czy równościowe, krótko mówiąc we współpracę z instytucjami oraz grupami i organizacjami pozarządowymi na rzecz szeroko rozumianej sprawiedliwości społecznej, solidarności i wrażliwości na drugiego człowieka.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.