- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Orszak Trzech Króli w Turobinie

Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami Turobina.

6 stycznia Orszak Trzech Króli przeszedł również ulicami Turobina. Orszak Trzech Króli to największe na świecie jasełka wystawiane w przestrzeni publicznej. Ich scenariusz oparty jest na ewangelicznym przekazie.

Orszak Trzech Króli poprzedziła Msza święta celebrowana przez księdza dziekana Krzysztofa Adamowskiego. Orszak wyruszył ulicą Kościelną w kierunku ulicy Staszica, ulicy Hetmana Górki, ulicą Rynek aż do Parku im. Armii Krajowej. Tam znajdowała się szopka bożonarodzeniowa. Kilka słów do mieszkańców skierował ksiądz dziekan. Nie zabrakło wspólnego śpiewania kolęd. Sporą atrakcją, szczególnie dla najmłodszych, okazały się żywe zwierzęta.

Orszak w Turobinie organizowany był po raz kolejny. Cieszył się on olbrzymim zainteresowaniem. Uczestniczyły w nim całe rodziny, które wędrując w królami do żłóbka Jezusa, manifestowały swoją wiarę i wartości chrześcijańskie.

Organizatorem Orszaku była parafia pw. św. Dominika w Turobinie: ksiądz dziekan Krzysztof Adamowski, ksiądz Piotr Niedziela oraz ksiądz Mirosław Barański.

Orszak Trzech Króli to idea promowania Święta Objawienia Pańskiego. To tworzenie  tradycji opartej na staropolskich obyczajach. Dzień Objawienia Pańskiego, Święto Epifanii, potocznie nazywane w Polsce Świętem Trzech Króli, stanowi ważny punkt w kalendarzu liturgicznym – należy do jednych z pierwszych świąt, które ustanowił Kościół (III wiek w Kościele Wschodnim oraz IV wiek w Kościele Zachodnim). Święto zamyka cykl świąteczny Bożego Narodzenia. Wspominane jest wówczas wydarzenie opisane w Ewangelii Mateusza, w którym Mędrcy ze Wschodu nazywani również Królami lub Magami (w VIII wieku nadano im imiona Kacper, Melchior i Baltazar) wyruszyli do Betlejem, by pokłonić się Nowonarodzonemu Jezusowi. Prowadzeni przez betlejemską gwiazdę przynieśli Małemu Dzieciątku drogocenne dary: mirrę, złoto i kadzidło. Po ponad pięćdziesięciu latach przerwy, od 2011 roku jest to w Polsce znowu dzień wolny od pracy, podobnie jak i w wielu innych krajach, np. we Włoszech, Hiszpanii, Grecji, Szwecji, Finlandii, Austrii czy Szwajcarii.

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.