- Reklama -

Olender i Orion awansują

Sebastian Chyl: Podczas zimowego okresu przygotowawczego drużyna Błękitnych solidnie trenowała, jednak w dotychczasowych wiosennych spotkaniach zdobyła zaledwie trzy punkty. Dlaczego tak mało?

Tadeusz Padiasek: – Trafił nam się trudny początek terminarza, ale nie traktujemy tego jako usprawiedliwienie. Na pewno liczyliśmy na więcej punktów. Zwłaszcza szkoda nam ostatniego meczu z Orionem Dereźnia, z którym przegraliśmy 0:2. To silna drużyna, ale w spotkaniu z nami stworzyła tak naprawdę tylko dwie sytuacje, z których akurat padły obie bramki. Pokuszę się o stwierdzenie, że był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu tej wiosny. Bardzo żałuję, że uderzenie Macieja Żybury z rzutu wolnego trafiło w słupek, bo jeśli piłka znalazłaby drogę do bramki, to losy meczu mogłyby potoczyć się inaczej.

– Najbardziej powinniście żałować chyba wyniku meczu z Gryfem Gminą Zamość. Obserwatorzy zgodnie twierdzili, że dominowaliście w tym spotkaniu.

– To prawda. Ewidentnie brakowało nam w tym meczu szczęścia. Aktualna trzecia drużyna naszej ligi to ciekawy zespół, który w rywalizacji z nami wykazał się większym sprytem.

– Czy potwierdzi pan tezę, że prowadząca w tabeli trójka, czyli Orion Dereźnia, Olender Sól i Gryf Gmina Zamość, są poza zasięgiem pozostałych zespołów?

– Myślę, że tabela nie kłamie. Owszem, nasza klasa rozgrywkowa ma swoją specyfikę, ale wspomniane drużyny delikatnie przewyższają resztę stawki.

– Pokusi się Pan o wytypowanie dwóch pierwszych miejsc?

– Doświadczenie podpowiada mi, że awansują Olender i Orion. Obie drużyny są poukładane pod względem piłkarskim. Organizacyjnie również nie powinny odstawać w wyższej lidze. Wszystkim ekipom życzę jak najlepiej, ale według mnie Gryf w bezpośrednich pojedynkach nie będzie miał szans z drużynami z Soli i Dereźni.

– Od rundy wiosennej barwy klubu z Obszy reprezentują Mirosław Poliwka i Maciej Żybura, czyli zawodnicy z czwartoligową przeszłością w barwach Łady. Czy to udane transfery? 

– Na pewno są sporym wzmocnieniem Błękitnych. Zwłaszcza bryluje u nas Maciej Żybura, który ma niesamowite zdrowie i w każdym meczu gra coraz lepiej. Ostatnio na boisku w Dereźni aż miło się go oglądało. Nie można również zapominać o Piotrze Kmieciu z Biłgoraja, który także pokazuje się z bardzo dobrej strony. Wprowadził on w nasze poczynania obronne dużo spokoju.

– Czy pozyskanie tych zawodników to sygnał, że macie ambicję awansu do wyższej ligi?

– Tego nie da się ukryć. Na pewno w tym sezonie już nam się to nie uda. Ale nie wykluczamy, że w kolejnych latach spróbujemy uzyskać promocję do klasy okręgowej. Mamy ciekawy zespół z ambitnym trenerem, więc jeśli tylko wszystkie gminne podmioty wyrażą chęć uzyskania promocji, to dołożymy wszelkich starań, by zrealizować ten plan.

– W klasie B błyszczał Wojciech Leśniak. Teraz zdecydowanie obniżył loty. Czy to dla was problem?

– Jeszcze rok temu trudno było wyobrazić sobie grę naszego zespołu bez tego zawodnika. Niestety, obecnie z różnych względów rzadziej trenował. Wierzę, że jeszcze się odblokuje.

– W następnej kolejce gracie z Orłem Tereszpol. Drużyna ta zaskakuje wiosną dobrymi wynikami. Jak podchodzicie do spotkania z nią?

– Powiem szczerze, że jeszcze dwa tygodnie temu podchodziłbym do tego pojedynku z dużym spokojem. Teraz odczuwam spory respekt. Na pewno podejdziemy maksymalnie skoncentrowani do tego spotkania i będziemy walczyli o każdy centymetr boiska. Zapowiada się niezwykle ciekawy i wyrównany pojedynek.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.