Garderoba Gentlemana

Odpalił na Granicy

Zawodnicy biłgorajskiej Łady zaliczyli pierwsze ligowe spotkanie po 129 dniach przerwy w rozgrywkach zamojskiej „okręgówki”. W niedzielne popołudnie (20 marca) do Biłgoraja zawitała Granica Lubycza Królewska. Mecz z ostatnią w ligowej tabeli drużyną rozpoczął się idealnie dla miejscowej drużyny. Już w 64. sekundzie Damian Rataj po długim podaniu Piotra Mazurka otworzył wynik spotkania. Dla biłgorajskiego napastnika było to pierwsze trafienie od 18 października 2015 roku (wówczas pokonał bramkarza Pogoni 96 Łaszczówka, a Łada uzyskała na boisku rywala wygraną 2:1).

Tak piorunującego otwarcia nie spodziewali się na pewno goście, którzy przez kolejne minuty musieli zmagać się z atakami Łady. Kapitalną sytuację na podwyższenie rezultatu zmarnował w 8. minucie Dominik Skubisz, przegrywając pojedynek z bramkarzem Granicy Rafałem Hudaszkiem. Jednak po upływie pierwszego kwadransa ostatnia w tabeli drużyna zaczęła radzić sobie coraz śmielej. Zwłaszcza dyspozycja młodego Jacka Kulpy dawała rywalom Łady nadzieję na wywiezienie dobrego rezultatu z Biłgoraja. Właśnie wspomniany zawodnik w 35. minucie znalazł się w dogodnej okazji, ale jego strzał okazał się zbyt lekki, więc golkiper Łady Łukasz Szawara nie miał problemów z interwencją. Gospodarze przed przerwą powinni strzelić kolejną bramkę, ale Rafał Hudaszek po raz kolejny pokazał, że bardzo dobrze zna się na swoim fachu. 

Od początku drugiej odsłony szkoleniowiec Łady Ireneusz Zarczuk posłał w bój Dawida Konopkę, który zmienił doświadczonego Mirosława Bielaka. 21-letni napastnik Łady wprowadził sporo ożywienia do gry swojego zespołu i już kilka minut po pojawieniu się na murawie dwukrotnie znalazł się w dogodnych sytuacjach, ale jego strzały minimalnie mijały bramkę Granicy. Okazje strzeleckie w pierwszym kwadransie drugiej połowy mieli także goście. Najpierw w 58. minucie po stracie piłki w środku pola przez Janusza Biruta Rusłan Baluszczak oddał strzał z dystansu. Piłka poleciała jednak nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Łukasza Szawarę. Chwilę później zespół prowadzony przez trenera Marcina Parafiniuka trafił do siatki, lecz ku uciesze miejscowych kibiców sędzia odgwizdał pozycję spaloną.

Słaba skuteczność we wcześniejszych akcjach musiała mocno podrażnić Damiana Rataja, który ze stoickim spokojem wykorzystał podanie od Dominika Skubisza, ustalając wynik tego spotkania. Podopieczni trenera Ireneusza Zarczuka mogli jeszcze podwyższyć rezultat, ale uderzenie wyjątkowo aktywnego tego dnia Damiana Rataja minęło o centymetry bramkę gości, a po skierowaniu piłki do siatki przez Dominika Skubisza sędzia po raz drugi w tym spotkaniu nie uznał gola z powodu spalonego. – Przyjechaliśmy do Biłgoraja po remis. Nastawiliśmy się na defensywę i grę z kontry. Niestety, już na początku meczu Łada strzeliła gola, i to podłamało moich zawodników. Wiedzieliśmy, czego możemy spodziewać się po gospodarzach. Byliśmy przygotowani na ciężką batalię. Tym razem nie udało się zdobyć punktów. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach moi podopieczni będą prezentowali takie zaangażowanie, jakie pokazali w Biłgoraju – powiedział Marcin Parafiniuk, trener Granicy Lubycza Królewska.

W następnej kolejce Łada zagra na wyjeździe z Huczwą Tyszowce, która w pierwszym wiosennym spotkaniu pokonała Grom Różaniec 3:1. 

Łada 1945 Biłgoraj – Granica Lubycza Królewska 2:0 (1:0)

Niedziela, 20 marca 2016, Biłgoraj (stadion OSiR)

Łada: Łukasz Szawara – Marcin Margol, Piotr Mazurek, Grzegorz Mulawa, Szymon Tatara – Mirosław Bielak (46 Dawid Konopka), Janusz Birut, Roman Steckiw, Arkadiusz Czok (75 Kamil Hanas) – Dominik Skubisz (82 Michał Blicharz), Damian Rataj (88 Mark Charmuszka).

Trener: Ireneusz Zarczuk.

Granica: Rafał Hudaszek – Piotr Biszczanik, Mateusz Watrak, Artur Sawiak, Maciej Kamiński – Marcin Fil, Nazarij Bojko, Łukasz Ozdoba (71 Konrad Reszka), Piotr Chojna, Rusłan Baluszczak (75 Karol Słotwiński) – Jacek Kulpa.

Trener: Marcin Parafiniuk.

Gole: 1:0 Damian Rataj 2, 2:0 Damian Rataj 66.

Sędziował: Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość).

Żółta kartka: Piotr Chojna (Granica).

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.