Obywatelskie zatrzymanie

Wzorową postawą wykazały się osoby, które wczoraj podróżując swoimi samochodami zauważyły innych kierujących, których zachowanie na drodze wzbudziło ich podejrzenie, że mogą być nietrzeźwi. Jak się okazało mieli rację. Teraz dwóch mężczyzn stanie przed sądem. Jeden z nich wsiadł za kierownicę z ponad 3 promilami alkoholu w organizmie, drugi miał niewiele mniej. Jeden z nich był już karany za kierowanie w stanie nietrzeźwości i grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolność, drugi za kratki może trafić na 2 lata.

Wczoraj około godziny 11:00 dyżurny biłgorajskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kierowcy daewoo, który może być nietrzeźwy. Policjanci zostali skierowani do miejscowości Wólka Abramowska, gdzie zauważyli pojazd podany w opisie. Zatrzymali kierowcę do kontroli drogowej. Za kierownicą samochodu m-ki Daewoo siedział 39-letni mieszkaniec gminy Goraj. Jak wykazało badanie na zawartość alkoholu w organizmie miał ponad 3 promile. Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy.

Z kolei około godziny 20:00 do dyżurnego zadzwonił 26-latek z gminy Zamość, który oświadczył, że jadąc z koleżanką swoim samochodem przez miejscowość Smoryń zauważył stojący na poboczu samochód marki Land Rover z mężczyzną za kierownicą, który dziwnie się zachowywał. Początkowo para pomyślała, że może potrzebuje on pomocy. Zatrzymali się i podeszli do kierowcy, okazało się jednak, że jest on pijany, powiedział młodym ludziom, że nic mu nie jest i szybko odjechał. Zaskoczona para pojechała za nim i powiadomiła policję. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce 26-latek wskazał im dom do którego wszedł mężczyzna. Mundurowi zastali go w łóżku. Jak się okazało był to 41-letni mieszkaniec gminy Frampol. Para rozpoznała go jako kierowcę land rovera. Mężczyzna przyznał, że pił alkohol, a później wsiadł za kierownicę. Jak wykazało badanie miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu.

Ponieważ mężczyzna był w przeszłości karany za jazdę w stanie nietrzeźwości teraz grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.