Garderoba Gentlemana

O mało nie utonął!

Po kilku głębszych poszedł nad rzekę. Usiadł na moście i patrzył na płynącą w dole wodę. Była piękna, słoneczna sobota. Nie wiadomo, zasnął a może stracił równowagę. To trwało kilka sekund. Mężczyzna wpadł do rzeki. Świadkami zdarzenia były przypadkowe osoby. Nie zastanawiając się długo, chwycili za telefony i zawiadomili wszystkie służby. Po chwili zjawiła się karetka pogotowia ratunkowego, a za nią zaraz straż pożarna i policja.

Do tego zdarzenia doszło 3 czerwca na ul. Krzeszowskiej w Biłgoraju, przy mostku na Białej Ładzie. Informował nas o tym st. kpt. Albert Kloc, oficer prasowy KP PSP w Biłgoraju. Strażacy wydobyli mężczyznę na brzeg, gdzie zajął się nim zespół ratownictwa medycznego. Na miejscu była też policja, która ustalała okoliczności zdarzenia. Jak mówi Joanna Klimek, rzecznik prasowy biłgorajskiej komendy policji, mężczyzna to 55-letni mieszkaniec Biłgoraja. Był nietrzeźwy. W wyniku upadku doznał lekkich obrażeń. Został przetransportowany karetką do szpitala.

55-latek z Biłgoraja miał niewątpliwie dużo szczęścia. Mimo że poziom wody w tym miejscu jest bardzo niski, to nie wiadomo jak zakończyłaby się ta historia, gdyby nie przypadkowi świadkowie.

Wiadomo nie od dziś, że alkohol jest często przyczyną wielu nieszczęść. Bywa, że i śmierci. Takich zdarzeń nie brakuje. Pisaliśmy o tym już wiele razy. Do jednej z takich tragedii doszło 24 grudnia 2015 r. w gminie Łukowa. W przydrożnym rowie przy drodze Pisklaki – Szostaki zostały ujawnione zwłoki 54-latka. Postępowanie w tej sprawie przejęła biłgorajska prokuratura. Okazało się, że przyczyną zgonu było utonięcie. Nie stwierdzono żadnych śladów, które wskazywałyby na udział innych osób, tzw. osób trzecich, które przyczyniłyby się do tego zdarzenia. Ustalono, że to był prawdopodobnie nieszczęśliwy wypadek. Jak opisywał prokurator, mężczyzna będący w znacznym stanie nietrzeźwości załatwiając potrzebę fizjologiczną, znalazł się przypadkowo w wodzie. Na skutek nietrzeźwości bądź zachłyśnięcia się wodą utopił się.

Kilka lat wcześniej z Tanwi wyłowiono mężczyznę. Jak się okazało, były to zwłoki 47-letniego mieszkańca Markowicz w gminie Księżpol. Z relacji znajomych wynikało, że nie stronił od alkoholu. Tego dnia prawdopodobnie wybrał się na ryby nad pobliską rzekę. Niestety, nie było świadków, którzy mogliby pomóc, kiedy przewrócił się i wpadł do wody.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.