Lokuj w przyszłość

- Reklama -

Nożownik skierowany na obserwacje psychiatryczną

Jednorazowe badania nie przyniosły efektu ponieważ śledczy wciąż nie są w stanie stwierdzić, czy Marcin G. był poczytalny, gdy zaatakował nożem dwóch 27-latków pochodzących z powiatu biłgorajskiego.

Początkowo sprawę tą  prowadziła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Od 25 października śledztwo w sprawie zabójstwa Kacpra M. oraz usiłowania zabójstwa 27-letniego Krzysztofa K. prowadzi  wydział wojskowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledztwo przeniesiono tam z Rzeszowa, bo Marcin G. był żołnierzem 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej, z której został wydalony. Marcin G. przebywa w tymczasowym areszcie.

Na polecenie śledczych podejrzany Marcin G. został poddany jednorazowym badaniom sądowo-psychiatrycznym. Prokuratorzy liczyli, że to wystarczy, by określić poczytalność G. w chwili zdarzenia. Jednak w oparciu o jednorazowe badania biegli nie byli w stanie wypowiedzieć się w zakresie poczytalności podejrzanego i zawnioskowali o obserwację sądowo-psychiatryczną.

W oparciu o przeprowadzone badania, biegli nie byli w stanie wypowiedzieć się w zakresie poczytalności podejrzanego i zawnioskowali o obserwację sądowo-psychiatryczną. Postępowanie dowodowe jest w toku. Śledztwo zostało przedłużone do połowy kwietnia 2020 r. – poinformował Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Przypominamy, że do tragedii doszło wieczorem 9 października 2019 r. Kacper M. wracał ze swoim kolegą i rówieśnikiem Krzysztofem K. z jednego z pubów w centrum Rzeszowa. Na jednej z ulic Rzeszowskiego rynku doszło do awantury pomiędzy nimi i dwoma przypadkowymi przechodniami: 39-letnim Marcin G. i 34-letnim Pawłem S. Gdy już się rozeszli, 39-latek nagle dogonił młodszych mężczyzn i zadał im ciosy nożem. Kacper M. pochodzący z Tarnogrodu został przewieziony do szpitala, był w krytycznym stanie. Zmarł 12 października nad ranem.

- Reklama -

O tej sprawie pisaliśmy dwa miesiące temu w innych artykułach: 

Atak nożownika (aktualizacja)

Zmarł po ataku nożownika

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.