Minkiewicz

Nowe pomysły na kulturę

Wójtowi i radnym gminy Aleksandrów podczas ostatniej sesji zostało przedstawionych kilka nowych pomysłów, dotyczących życia kulturalnego i społecznego gminy. Propozycje zgłosił Kazimierz Bździuch, który poruszył kilka ważnych dla mieszkańców kwestii. – Chcemy odmłodzić i ożywić straż. Pojawił się pomysł, aby powołać żeńską drużynę OSP. Taka drużyna mogłaby brać udział w uroczystościach gminnych i religijnych – mówił. Wspomniał, że chociaż szeregi Ochotniczych Straży Pożarnych nie święcą pustkami, a strażacy chętnie biorą udział w akcjach bojowych, taka drużyna byłaby pomocna i potrzebna. – Stąd apel do wójta, gdyż potrzebne będą środki. Koszt jednego munduru to kwota rzędu 500 zł – dodał mieszkaniec Aleksandrowa. 

Kolejna propozycja dotyczyła powołania gminnego chóru męskiego. Kazimierz Bździuch wspomniał, że jest nawet chętna osoba, który taki chór mogłaby poprowadzić. Tu znów sprawa rozbija się o fundusze.  W przyszłości te pieniądze będzie można wypracować – kontynuował. Jego zdaniem, środki z gminnej kasy nie zawsze są racjonalnie wydatkowane. Mówił, że trener drużyny piłkarskiej zarabia 120 zł za godzinę pracy, a lepszych efektów w grze piłkarzy nie widać. – Te talenty sportowe umierają – komentował. 

Mieszkaniec Aleksandrowa wspomniał, że warto zwrócić uwagę na zachowanie młodzieży podczas organizowanych imprez okolicznościowych, takich jak sylwester czy "osiemnastki". Jeden z niechlubnych przejawów ludzkiej głupoty dotyczył przypadku, kiedy przed budynkiem urzędu gminy podpalono kostkę słomy. Wybryk zakończył się interwencją straży pożarnej i gaszeniem ogniska. Nie lepiej zachowują się młodzi motocykliści, którzy jeżdżą z zawrotną prędkością i popisują się na placu przed budynkiem. 

W odpowiedzi na propozycje mieszkańca wójt powiedział, że sukces każdego pomysłu zależy od podejścia ludzi. – Jesteśmy za tym, żeby pomagać. Ale żeby nie było tak, że zapał jest tylko chwilowy – mówił Józef Biały. Wspomniał o starzejącym się zespole "Aleksandrowiacy", losach gminnej orkiestry dętej. Podkreślał, że muzyczne talenty nie rodzą się same z siebie, trzeba nad nimi pracować. – Pomysły są dobre i nie trzeba tego zapału gasić. Każda organizacja przynosi efekty, trzeba tylko nad tym popracować – dodał wójt. 

Na temat bezpieczeństwa mówił, że większy nadzór nad szalejącą na motorach młodzieżą powinni sprawować ich rodzice, gdyż to oni kupują swoim pociechom sprzęt i pozwalają na nim jeździć. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.