Noc Bibliotek w Aleksandrowie „Znajdźmy wspólny język”

Noc Bibliotek pod hasłem „Znajdźmy wspólny język” już za nami. Była to kolejna propozycja, promująca czytanie wśród społeczności aleksandrowskiej, która odbyła się od 4 do 5 października bieżącego roku.

Gminna Biblioteka Publiczna w Aleksandrowie rozpoczęła jej obchody od questu „Biblioteka bez tajemnic”. Uczestniczyła w nim młodzież z klas szóstych ze Szkoły Podstawowej im. Dzieci Zamojszczyzny w Aleksandrowie. Jego tematyka pozwalała poznać bibliotekę, jej zbiory, zadania i ofertę. Odkryć również niektóre ciekawostki  biblioteczne. W czasie wędrówki po zakamarkach bibliotecznych  uczestnicy rozwiązywali  zadania zawarte w wierszu. Prowadziły one do ostatniego punktu, w którym czekała na nich skrzynia skarbów z pieczęcią biblioteki. Odcisk pieczęci w miejscu na skarb był poświadczeniem ukończenia wyprawy.

O osiemnastej rozpoczęła się tradycyjnie kameralna część nocy dla młodzieży aktywnie uczestniczącej w Kole Przyjaciół Biblioteki i Dyskusyjnym Klubie Książki „Okładka”.  Na początku uczestniczki wzięły udział w grze terenowej „Gdzie ukryła się skrzynia z książkami”. Krążyły po korytarzach szkolnych w jej poszukiwaniu. Oczywiście udało się ją znaleźć, a przy okazji koce i materace. Kiedy już czytelnia zamieniła się w biwak, rozpoczęło się czytanie wybranych fragmentów z książek znalezionych w skrzyni. Hitem okazały się opowiadania z drugiego tomu „Gorzkiej czekolady”. Potem rozpoczęły się kalambury literackie. „Na tapecie” do odgadywania znalazły się tytuły literackie, które są popularne od lat jak chociażby „Ania z Zielonego Wzgórza”, ale i nowości jak np. „Był sobie pies”.

Około 21.00 w bibliotece pojawiła się pizza i był to czas dla podniebienia. Po poczęstunku rozpoczęła się dyskusja o najgłośniejszych książkach ostatnich lat. Młodzież wymieniała się tytułami, które ostatnio przeczytała, ale też zastanawiała się, jaki rodzaj literatury porywa nastolatków do czytania. Okazało się, że nadal prym wiedzie fantastyka. Po literackich pogaduszkach przyszedł czas na planszówki. Był to świetny sposób na przegnanie myśli o śnie, bo często wywoływały one wiele emocji. Przed drugą w nocy atmosfera zaczęła się powoli wyciszać, uczestniczki zatopiły się w cichej lekturze, a potem zaczęły krążyć sny o książkach. Między punktami programu pojawiły się różne przerywniki żartobliwe i bardziej poważne nawiązujące do tegorocznego hasła. Było więc np.: poszukiwanie, jak mówi się słowa noc i biblioteka w różnych językach, rysowanie przez uczestniczki odlotowego języka i przybijanie piątki językowymi karteczkami czy próba odczytania tekstu zapisanego brajlem. Nie zabrakło tzw. wolnego czasu, młodzież wybierała sobie rodzaj aktywności takich jak: gimnastyka, wspólny taniec czy plotki o modzie. Zakończenie nocowania w bibliotece rozpoczęła poranna pobudka, potem zwijanie śpiworów i kanapki z dżemem truskawkowym, a także drobne upominki.

„Noc Bibliotek” w aleksandrowskiej książnicy to dobra zabawa i odkrywanie przyjemności ze spotkania z literaturą oraz wspaniała atmosfera, którą tworzą jej młodzi uczestnicy.

 

 

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.