- Reklama -

Niezwykły koncert w Majdanie Starym

Majdańska społeczność już nieraz zasłynęła z solidarności. Niejednokrotnie mieszkańcy tych wiosek z gminy Księżpol potrafili solidaryzować się z rodzinami pokrzywdzonymi przez los i wspólnie zorganizować pomoc.

Tak samo jest w przypadku rodziny Kasi Szcząchor, która od lat zmaga się z ciężkimi chorobami związanymi z dziecięcym porażeniem mózgowym. Teraz okazało się, że dziewczynka potrzebuje sporej sumy pieniędzy na dalsze leczenie, gdyż czeka ją operacja w niemieckiej klinice.

Na wiadomość o tym mieszkańcy Majdanu nie pozostali obojętni. Jerzy Rymarz, kierownik chóru męskiego "Klucz", zainicjował organizację koncertu charytatywnego połączonego ze zbiórką funduszy na ten cel. W trakcie przygotowań udało się pozyskać bardzo atrakcyjne przedmioty, które przekazano na licytację. Były to narty Adama Małysza, koszulka z autografem Kamila Stocha, bilety na półfinał programu "Taniec z gwiazdami" oraz sesja zdjęciowa z siatkarzem Andrzejem Wroną.

18 marca kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Majdanie Starym zamienił się w niezwykłe miejsce. A to dlatego, że zebrali się w nim ludzie, którzy potrafią dzielić się sercem i to właśnie pod hasłem "Otoczymy Kasię sercem" przebiegało sobotnie spotkanie. – Tym dzisiejszym charytatywnym koncertem chcemy pomóc Kasi i jej rodzicom w zebraniu funduszy na tę operację. A muzyką i śpiewem chcemy państwu podarować odrobinę przyjemności – mówił do zebranych Jerzy Rymarz, kierownik chóru "Klucz".

Przed zgromadzoną publicznością zaprezentowały się zespoły wokalne i instrumentalne "Zawierucha" i "Diversum" z Młodzieżowego Domu Kultury w Biłgoraju, "Bonum Voces" oraz gospodarz Chór Męski "Klucz" z Majdanu Starego. Wzruszająco zaśpiewała także Ania Rymarz, a na akordeonie zagrał Kacper Kapka.

Po koncercie przyszedł czas na podziękowania. Kierownik chóru "Klucz" dziękował wszystkim osobom, które włączyły się w przygotowania koncertu i licytacji, a mama Kasi dziękowała wszystkim, którzy zechcieli wesprzeć zbiórkę dla jej córki. Opowiadała, że każdy dzień 12-latki jest prawie taki sam, jak jej rówieśniczek. Lecz to "prawie" robi wielką różnicę, gdyż codzienne zmagania z trudnościami, rehabilitacja, dojazdy do szkoły w Zamościu, ćwiczenia i specjalna dieta są tym, co ją wyróżnia. Pomimo problemów Kasia jest bardzo pogodną i optymistyczną dziewczynką, która nie traci nadziei na lepsze jutro. Wspólnymi siłami możemy jej to szczęśliwe jutro przybliżyć. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.