- Reklama -

- Reklama -

Niespodzianka we Frampolu: ” Ten wynik żadnej z drużyn nie krzywdzi „

To było wielkie piłkarskie święto we Frampolu. Hetman Zamość nie przyjeżdżał tu już dawno i przyjechał po trzy punkty. Skończyło się bezbramkowym remisem: - Moim zdaniem to był wyrównany mecz i ten bezbramkowy remis, żadnej z drużyn nie krzywdzi. Ani mój Włókniarz, ani Hetman Zamość, nie byli w tym spotkaniu bliżsi zwycięstwa - mówi Bartłomiej Kowalik, trener grającego w klasie okręgowej Włókniarza Frampol.

- Reklama -

 

Chyba jednak niespodzianka, bo Hetman Zamość raczej przyjechał do Frampola po pewne trzy punkty.

-Przede wszystkim należą się duże brawa dla chłopaków, bo w meczu z Hetmanem było widać wielkie zaangażowanie i walkę o każdy centymetr boiska. Jeżeli chodzi o sam mecz, to było to 90 minut walki. Moim zdaniem to był wyrównany mecz i ten bezbramkowy remis, żadnej z drużyn nie krzywdzi. Ani mój Włókniarz, ani Hetman Zamość, nie byli w tym spotkaniu bliżsi zwycięstwa. Jeżeli było jakieś zagrożenie bramkowe, to tylko ze stałych fragmentów gry.

Hetman to piękna historia i wyniki, ale to było kiedyś. Zdaje się, że teraz straszy już tylko nazwą…

- Reklama -

Nie mnie oceniać. Na pewno z każdym w tej lidze można powalczyć jak równy z równym. Pokazaliśmy, że z Hetmanem Zamość też. Szkoda, bo brakowało nam dwóch podstawowych zawodników. Teraz możemy już tylko gdybać, ale z nimi w składzie może byłoby jeszcze lepiej. Ale szacunek dla zawodników Włókniarza, za to ile serca zostawili na boisku. To był zasłużony i sprawiedliwy remis.

Wygrana w Krasnobrodzie, teraz remis z Hetmanem. Trzeba tych punktów szukać wszędzie, żeby się utrzymać w klasie okręgowej.

I będziemy szukać tych punktów.  Na pewno Włókniarz nie był faworytem w tych meczach, ale nikt nam nie zarzuci, że nie walczyliśmy przez 90 minut. Cel jest jeden: utrzymanie w klasie okręgowej. Cały czas mamy nadzieję, że w tym sezonie spokojnie utrzymamy się w lidze okręgowej. O to będziemy walczyć.

 

fot: Hetman Zamość

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.