- Reklama -

Niecodzienna wizyta gościa z Kijowa

Naszą Redakcję odwiedził pasjonat podróży rowerowych Włodek, który na swoim rowerze pokonał już 66 tysięcy kilometrów. O Biłgoraj "zahaczył" w drodze powrotnej z... Wiednia!

Włodzimierz Liszczuk jest z zawodu nauczycielem, ale jego prawdziwą życiową pasją jest podróżowanie. Przez kilkadziesiąt lat zaplanował i zrealizował 90 podróży – od tych małych, po długie, wymagające i niespotykanymi trasami. Rowerem przejechał łącznie 66 tysięcy kilometrów. Pan Włodzimierz najczęściej podróżuje na rowerze, chociaż lubi także pływać rzekami i jeziorami Europy kajakiem.

Każda jego podróż to setki pokonanych kilometrów, a trasy zazwyczaj prowadzą przez ciekawe okolice. W tym roku pan Włodek zaplanował podróż przez Austrię, Czechy i Polskę, a wracając wstąpił do naszej Redakcji w Biłgoraju i zrobił sobie pamiątkowe zdjęcie.
Po tej podróży zapragnął zobaczyć ocean i najbardziej wysunięty na zachód punkt Europy… Wyruszył w podróż dookoła Portugalii! Trasę 1100 kilometrów razem z córką pokonał w 29 dni.
Jak wspomina, podróżuje od 1986 roku. Najdłuższą trasę pokonał w 1989 roku, przejechał wówczas ponad 2000 km w 45 dni z Murmańska za koło podbiegunowe. – W każdej podróży są trudności. Ale najtrudniejszy moment miałem, kiedy w nocy 4 kwietnia spadł śnieg, a ja obudziłem się wśród śnieżnego pustkowia – wspomina pan Włodek. – Poślizgnąłem się i przewróciłem, złamałem palec u ręki. I tak jechałem ze złamanym palcem trzy dni – dodaje.
Panu Włodkowi życzymy kolejnych udanych podróży i niezapomnianych wrażeń!

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.