Nie będzie pieniędzy dla Miasteczka

Nie będzie unijnych pieniędzy ani spełnienia pięknych marzeń o rozwoju Miasteczka na Szlaku Kultur. Umowa wygasła, a 34 miliony dofinansowania przepadły.

Nie tak dawno mieszkańcy Biłgoraja cieszyli się na wiadomość, że starania Fundacji Biłgoraj XXI na pozyskanie dofinansowania na rozwój Miasteczka na Szlaku Kultur zakończyły się sukcesem. We wrześniu ubiegłego roku miasto obiegła informacja, że Fundacja  wraz z konsorcjum firm otrzymała dotację w wysokości 34 mln zł na realizację zadania „Wykorzystanie biłgorajskiego potencjału kulturowego poprzez stworzenie innowacyjnego produktu sieciowego

– MOC HISTORII”. W październiku 2018 miała być podpisana umowa, a prace przy budowie miały ruszyć pełną parą. Obiekty miały powstać w ciągu najbliższych kilku lat.

Plany były duże. Za otrzymane dofinansowanie miał być odbudowany spalony młyn wodny przy rzece Biała Łada. Miały powstać dwie restauracje: z kuchnią żydowską i kresową kuchnią regionalną. W Miasteczku miał by być też hotel z 48 pokojami nawiązujący stylistyką i architekturą do kultury kresowej. W planach była także budowa SPA z odnową biologiczną i rehabilitacją, park rozrywki dla dzieci i kręgielnia.

Dotacja była przyznana z Programu Operacyjnego Polska Wschodnia. Otrzymało ją konsorcjum, które zostało zawiązane na potrzeby stworzenia sieciowego produktu turystycznego. Było to 7 firm. Kwota dofinansowania wynosiła 34 mln zł (24 mln zł netto).

Niestety, wszystko wskazuje na to, że planu nie uda się zrealizować. – Umowa z wnioskodawcą została zawarta w dniu 21 grudnia 2017 r. W związku z brakiem kompletu dokumentów potwierdzających posiadanie środków na realizację inwestycji podpisano umowę warunkową, która stanowiła, że beneficjent zobowiązany jest do złożenia w terminie do dnia 21 marca 2018 r. dokumentów potwierdzających zewnętrzne źródła finansowania projektu. W związku z brakiem możliwości dochowania tego terminu w dniu 19 marca 2018 r. wydłużyliśmy termin na dostarczenie przedmiotowych dokumentów do dnia 19 czerwca 2018 r. – wyjaśnia Miłosz Marczuk, rzecznik prasowy PARP. – Mimo wydłużenia niniejszego terminu łącznie o blisko 6 miesięcy wnioskodawcy nie udało się pozyskać finansowania projektu. W związku z zapisami umowy nie było możliwości przedłużenia tego terminu, stąd umowa wygasła z dniem następującym po jego upływie – dodaje.

 

W ramach projektu miał powstać:

Hotel i browar – hotel świadczący usługi noclegowe i gastronomiczne. Swoją stylistyką, architekturą, wystrojem wnętrz oraz nazwami pokoi, usług, funkcji do kultury kresowej, w szczególności do tradycji żydowskich hotel miał za zadanie przenieść turystę na Kresy w czasy ubiegłych wieków. Obiekt wyposażony miał być w 48 pokoi hotelowych, przewidywana była sala wystaw oraz galeria judaików. Na potrzeby utworzenia restauracji żydowsko-polskiej przewidywało się budowę obiektu „Stary Browar”. Najważniejszym rysem jego działalności miała być aktywność pozakulinarna opowiadająca historie pogranicza za pomocą różnych atrakcji. Zaliczymy do nich: koncerty muzyki klezmerskiej i muzyki pogranicza, spotkania tematyczne z blogerami, seminaria i szkolenia, prezentacje i pokazy filmowe o dawnym Biłgoraju, organizacja imprez plenerowych oraz innych imprez promocyjnych, warsztaty kuchni żydowskiej i kresowej.

Dom kupca – budynek powstać miał na potrzeby utworzenia ośrodka rehabilitacji biologicznej. Działalność placówki ukierunkowana miała być zarówno na zabiegi związane z rehabilitacją ortopedyczną, neurologiczną oraz uroginekologiczną, jak i na krótkoterminową, szybko widoczną poprawę wyglądu czyli tzw. odnowę. Dla wprowadzenia nastroju spójnego dla całego kompleksu planowana była odpowiednia aranżacja wnętrz, ukazująca sposób przeprowadzania zabiegów terapeutycznych z początku ubiegłego wieku.

Młyn – rewitalizacja spalonego młyna wodnego przy rzece Biała Łada. Budowa młyna wiązała się nierozerwalnie z powstaniem w jego obrębie Kresowego Domu, czyli centrum Rozwoju, Informacji i Edukacji oraz Promocji. Pomysł Centrum opierał się na innowacyjnej koncepcji „one stop shop”, a więc zintegrowaniu funkcji turystycznych i paraturystycznych, w tym kulturalnych, edukacyjnych, społecznych etc. Centrum łączyłoby różne funkcje związane z działalnością prorozwojową dla subregionu biłgorajskiego, informacją turystyczną, gospodarczą i społeczną, promocją obszaru w kontekście turystycznym, gospodarczym oraz społecznym, byłoby miejscem przygotowanym do edukacji kulturalnej, historycznej i geograficznej. Obiekt stanowić miał również punkt spotkań organizacji i warsztatów interaktywnych.

Kuźnia – budynek Kuźni miał pomieścić restaurację Akademia Smaków, której rysem charakterystycznym miała być tradycyjna kuchnia kresowa, nawiązująca do historii pogranicza w aspekcie kulinarnym. Obiekt gastronomiczny ukierunkowany byłby na kuchnię kresową, co przejawiać się miało zarówno w nazwach serwowanych dań, wystroju wnętrz, ubiorach kelnerów, co nawiązuje bezpośrednio do tradycyjnego dziedzictwa smaków naszego regionu.

Przewidywana była także organizacja imprez i warsztatów kulinarnych dla dzieci i dorosłych, festiwali jadła, imprez okolicznościowych. Restauracja miał oferować sprzedaż lokalnych napojów, nalewek, wyrobów kulinarnych inspirowanych kuchnią poszczególnych kultur, stworzonych w oparciu o stare receptury.

Cerkiew prawosławna – jednym z elementów atrakcji miasteczka miało być stworzenie repliki drewnianej cerkwi Zaśnięcia NMP z Rudki koło Przeworska z XVII wieku (wybudowana w 1693 r.) wraz z ikonostasem oraz polichromiami. To jeden z najcenniejszych zabytków architektury sakralnej na Podkarpaciu i jedna z najstarszych cerkwi w Polsce. Budynek cerkwi prawosławnej w Biłgoraju wyposażony miał być w plebanię. Wraz z dzwonnicą budowle pomieściłyby muzeum ikon oraz kultu prawosławnego. Wokół cerkwi planowana była budowa zbiornika wodnego małej retencji. Obiekt posłużyłby także organizowaniu koncertów muzyki cerkiewnej, występom chórów i innych wydarzeń kulturalnych.

Parking z miniserwisem i myjnią – dwukondygnacyjny obiekt zapewniłby 160 miejsc parkingowych i umożliwiłby tym samym pozostawienie turystom samochodu na terenie Miasteczka, jednocześnie zapewniając bezpieczeństwo otoczenia. Niewielki warsztat pozwoliłby na wykonanie odwiedzającym gościom drobnych napraw w wyjątkowych przypadkach. Myjnia samoobsługowa funkcjonująca przy serwisie miała stanowić dodatkowe udogodnienie dla odwiedzających.

 

- Reklama -

5 Komentarze
  1. Bogusław mówi

    W Biłgoraju była cerkiew grekokatolicka (obecnie kościółek), a chcą postawić cerkwiew prawosławną (jedna już stoi w puszczy). Dlaczego?

    1. AB mówi

      Być może dlatego że ludność prawosławna była i jest nieodłączną częścią wielokulturowej mozaiki naszego miasta 😉

  2. Piotr mówi

    A taki pięknie się zapowiadało. Myślałem że w Biłgoraju będzie gdzie posiedzieć wieczorami w zastępstwie za brak rynku z prawdziwego zdarzenia. 🙁
    Czyżby zwiastowało to początek końca miasteczka?
    Zastanawiam się dlaczego miasto nie pomogło kiedy już było tak blisko (kasa na wyciągnięcie)?

  3. Zenek mówi

    Będzie więcej milionów dla Rydzyka.

  4. janek mówi

    no to du..pa 🙁 zgniją chalupy i po miasteczku szkoda 🙁

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.