Najlepsi czytelnicy w „Magicznych Ogrodach”

Po wejściu na teren Ogrodów uczestników wycieczki powitał Król Krasnoludów oraz włochate, śmieszne stwory – Mordole. Aby przejść dalej należało zatańczyć wspólnie z nimi "taniec radości". Następnie było spotkanie z wróżkami i zabawa w ich zamku. Niejedna dziewczynka poczuła się jak prawdziwa królewna. Sporą atrakcją była również wizyta na Marchewkowym Polu. Rosną tam marchewki większe od ludzi. Następnie kolejka zabrała wszystkich do niezwykłej krainy. Mieszkała tam Wróżka, olbrzymia gąsienica, Bulwiaki oraz Mordole.

Sporo śmiechu i pozytywnych wzruszeń wywołało spotkanie z aktorami krakowskiego Teatru "Szczęście". Zabawny klaun Feliks przeniósł młodych mieszkańców gminy nie tylko w świat iluzji, ale również aktorstwa. Na zakończenie przedstawienia, każde dziecko mogło poczuć się artystą. Klaun zaprosił chętnych do "muzycznego malowania świata". Efekt był niesamowity. Muzyka, którą stworzyli najmłodsi, barwne wstążki powiewające nad aktorami oraz atmosfera spektaklu dały niesamowite wrażenie.

Kolejnym punktem wycieczki była zabawa na olbrzymim placu zabaw. Następnie na wszystkich czekały bramy Mroczyska. Zmierzyć się tam trzeba było z własnym strachem. Po mrocznej krainie, w której na każdym kroku ziało grozą, oprowadzał Krasnolud. To on wyznaczał zasady tam panujące. Wizytę zakończyło spotkanie z upiornym smokiem, który przemówił. Po posiłku i krótkim odpoczynku wszyscy udali się na olbrzymią zjeżdżalnię, a później do Krasnoludzkiego Grodu. 

W tym dniu nikomu nie groziła nuda, każdy znalazł dla siebie coś interesującego. Szczęśliwi choć bardzo zmęczeni wrócili do domu. Każde dziecko otrzymało również świadectwo ukończenia z wyróżnieniem Wakacyjnej Szkoły Radości w Magicznych Ogrodach.

Wyjazd zorganizowany był w ramach projektu "W Baśniowej Krainie coś się kryje – twórcze zabawy z książką sposobem na rozwój intelektualny i emocjonalny dziecka", dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.