Minkiewicz

Moje wrażenia z jazdy samochodem elektrycznym.

Obecnie miałem okazję i zarazem wielką frajdę przejechać się Renault Kangoo ZE.

Wygląd zewnątrzny? Zwykły kangur, czym mnie zaskoczy? Klapka wlewu paliwa, takie same światła, zderzaki czy drzwi. A tu zaskoczenie…

Po wejściu do środka od razu rzuca się w oczy delikatnie inna deska rozdzielcza ze wskaźnikami charakterystycznymi dla pojazdów elektrycznych oraz brak pedału sprzęgła, skrzynia automatyczna.

Kluczyk taki sam jak w innych kangoo, po włożeniu do stacyjki deska "ożywa", pokazuje się napis GO i… zaskoczenie.

Samochód cichutko, niemal bezszelestnie rusza (i to żwawo) do przodu. Widziałem zdziwione miny kierowców z boku, gdy taki dostawczak im odjeżdżał. Słychać było szum powietrza oraz toczących się kół.

Aby coś się działo, włączyłem radio. Dojeżdżając do skrzyżowania, Renault Kangoo ZE kolejny raz mnie zaskoczył… Samochód sam hamował bez użycia pedału hamulca. Od razu przypomniał mi się poprzedni samochód, w którym klocki często zmieniałem, a i tarcze też swoje dostały.

Ciekawie przedstawiało się wahanie zużycia energii w zależności od przyspieszania oraz od odzysku energii przy jeździe np. z góry czy podczas dojeżdżania do skrzyżowania. Wyświetlacz pokazywał mnóstwo ciekawych informacji. Zasięg (dostałem w pełni naładowany pojazd) wahał się od 260 do 190 km zależnie od przyspieszania a potem hamowania.

Wnętrze tak samo użyteczne jak w normalnym pojeździe. Z ciekawością zaglądałem, co jest pod spodem. Wydechu oraz zbiornika paliwa brak. Dosyć szybko nagrzewa się wnętrze.

Reasumując, jeżeli miałbym jeździć po mieście i robić krótkie wypady poza miasto, jest to ciekawa alternatywa dla zwykłych pojazdów. Fakt, na początku kosztuje więcej, ale odpadają filtry, oleje, wydech, rzadko zmienia się klocki i tarcze, nie "smrodzi" na ulicach, odpada ryzyko awarii, np. wtryskiwaczy czy TURBO. Można ładować dłużej z gniazdka w domu lub zakupić specjalną ładowarkę szybkiego procesu i czas ładowania skrócić do 2-3 godzin do pełna. Na pewno aspekt ekologiczny też jest ważny. Już kilka miast w Polsce zapowiada, że wzorem innych państw wprowadzi zakaz wjeżdżania innymi autami poza elektrycznymi do ścisłego centrum. Kierowcy będą zwolnieni z opłat parkingowych i nie będą obciążeni opłatami za wjazd na deptaki.

Pomysł i wykonanie godne zainteresowania!

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.