- Reklama -

Mały wielki człowiek [Film]

Andrzej Łukasik spędził dzieciństwo i nadal mieszka w miejscowości Biała Pierwsza koło Janowa Lubelskiego. Mimo że jest osobą niepełnosprawną, bo ma zaledwie 110 centymetrów wzrostu, świetnie radzi sobie w życiu. Zdobył wykształcenie wyższe na kierunku Finanse i rachunkowość, jeździ samochodem, rowerem, a praca na stanowisku księgowego to dla niego codzienność.  

Andrzej chętnie udziela się społecznie. Jest prezesem Stowarzyszenia Klubu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, gdzie nie żałuje swojego czasu, sił i pieniądzy. Nie jest to dla niego problemem, bo jak mówi, przez to może pomagać innym osobom niepełnosprawnym. 
Oprócz tego Andrzej Łukasik pełni funkcję radnego Rady Miasta Janów Lubelski już trzecią kadencją. Aktywnie i z pełnym zaangażowaniem oddaje się pracy na rzecz mieszkańców Janowa Lubelskiego, co przekłada się na uznanie i wysokie poparcie wyborców. 
W 2013 r. jako jedyny z województwa lubelskiego, ale także jako jedyna osoba niepełnosprawna w ośmioosobowej ekipie uczestniczył w pielgrzymce rowerowej z Warszawy do sanktuarium św. Gabriela w Isola del Gran Sasso we Włoszech, pokonując około 180 km dziennie przez dwa tygodnie. Następnie dwa razy pielgrzymował  rowerem do Francji m.in. do Lourdes. 
Andrzej znany jest też z aktywności sportowej. Z sukcesami gra w piłkarzyki i tenisa stołowego. Współpracuje z artystami. W 2016 roku zakwalifikował się do finału konkursu "Człowiek bez barier" organizowanego przez ogólnopolską Fundację Integracja pod patronatem małżonki Prezydenta RP  Agaty Kornhauser-Duda. 

– Lubię przebywać z ludźmi w różnych środowiskach, nie czuję się wtedy osobą niepełnosprawną. Życie mnie nie oszczędzało, więc nauczyłem się radzić sobie w każdych warunkach i dążyć do celu, który sobie postawiłem – mówi Andrzej Łukasik.
18 lutego Andrzej odwiedził Biłgoraj. Spotkał się z słuchaczami studiów podyplomowych. Z optymizmem opowiadał o swoim życiu, pasjach i planach na przyszłość. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.