Garderoba Gentlemana

Mężczyzna zamarzł na przystanku

To był kolejny zimowy dzień. Śnieg i kilkustopniowy mróz. W okolicy przystanku autobusowego leżał mężczyzna. Zobaczyli go mieszkańcy pobliskiej miejscowości. Starszy pan wyglądał jakby spał. Okulary były schowane do etui. Leżały tuż obok niego. Podobnie buty, które prawdopodobnie mężczyzna ściągnął przed położeniem się na ziemi. Leżał skulony, a nogi miał otulone kurtką. Niestety, nie można było mu pomóc. Nie żył. 

Do tego nieszczęśliwego zdarzenia doszło 9 lutego. Około godz. 16.00 mieszkańcy Naklika  poinformowali mundurowych, że w okolicy przystanku autobusowego leży mężczyzna. Jak się potem okazało, był to 75-letni mieszkaniec Leżajska. Jak informowała nas st. sierż. Monika Sałaban z Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju, sekcja zwłok ma dać odpowiedź, co było przyczyną zgonu mężczyzny. 

Kiedy na dworze panują niskie temperatury, wiele osób narażonych jest na wychłodzenie organizmu, a przez to na utratę zdrowia czy nawet życia. Problem ten dotyczy przede wszystkim osób bezdomnych, samotnych, w podeszłym wieku, a także tych osób, które są pod wpływem alkoholu. W tym okresie policjanci systematycznie kontrolują miejsca, w których mogą przebywać osoby bezdomne. Udzielają potrzebującym informacji, w jakich placówkach mogą znaleźć schronienie i bezpiecznie przetrwać zimę. Pamiętajmy, że naszym wspólnym obowiązkiem jest dbałość o życie i zdrowie drugiego człowieka. Dlatego każdy śpiący na ławce, osłabiony czy nietrzeźwy człowiek to sygnał działania dla mundurowych.

Policjanci zwracają się z apelem do mieszkańców naszego powiatu, by nikt z nas nie był obojętny na potrzeby drugiego człowieka. – Zwróćmy uwagę na osoby bezdomne, samotne, bezradne czy nietrzeźwe. Informujmy o każdej zauważonej osobie leżącej lub siedzącej na ziemi, ławkach, przystankach bądź przebywającej w altankach ogrodowych czy pomieszczeniach opuszczonych i nieogrzewanych, która mogłaby być narażona na wyziębienie – apeluje rzeczniczka biłgorajskiej policji.

Pamiętajmy, zgłoszenia można przekazywać pod numerami telefonów 997, 112 lub pogotowia ratunkowego. Nasze zainteresowanie być może przyczyni się do tego, że uratujemy komuś życie. Sami również starajmy się okazać życzliwe serce i wyciągnąć pomocną dłoń w kierunku tych, którzy tej pomocy potrzebują. Nie przechodźmy obok takich osób obojętnie. Jeden telefon może uratować czyjeś życie.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.