- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Kto został liderem sprzedaży w 2019 roku?

Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców w Polsce podała dane sprzedaży za cały ubiegły rok (od stycznia do grudnia 2019 r.). Niekwestionowanym liderem wśród klientów indywidualnych została Dacia Duster z 9140 szt. W pierwszej dziesiątce znalazły się modele Toyota Yaris i Dacia Sandero.

W dawnym województwie zamojskim również liderem została Dacia Duster z ilością 96 sztuk, drugie miejsce zajęła Toyota Yaris 44, a trzecie Dacia Sandero z ilością 38 aut.

Opiszmy w kilku słowach bestseller Dacię Duster. Jeśli przyjrzeć się wyborom przeciętnego Kowalskiego, nie ma sobie równych. O ile firmy gustują w autach Skody i Toyoty, o tyle Polak wybiera przestronną Dacię, rumuńskie auto produkowane przez koncern Renault. Dacia Duster święci triumfy także w Europie, jej sprzedaż rośnie najszybciej ze wszystkich samochodów.

Teraz pojawiła się nowa gama modelowa Dustera. Do oferty trafił 100-konny silnik benzynowy 1.0 TCe, który stał się wersją bazową w cenniku rumuńskiego SUV-a. Motor z turbodoładowaniem zastępuje ceniony i wolnossący silnik 1.6, który dostarczał 114 KM. Takie są nowe wymogi dotyczące limitów emisji CO2. Producenci obniżają pojemność i dodają turbo.

- Reklama -

Nowy silnik można zamówić tylko w konfiguracji z pięciobiegową skrzynią manualną oraz napędem na przednią oś (Dacia Duster występuje też w wersji z napędem na obie osie). Turbodoładowany silnik z wtryskiem wielopunktowym dostarcza maksymalnie 100 KM przy 5000 obr./min oraz ma 160 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 2750 obr./min.

Dacia podaje dane fabryczne, wg których przyspieszenie do 100 km/h zabiera w tej wersji 12,5 sekundy, natomiast prędkość maksymalna wynosi 168 km/h.

Obecnie najpopularniejszy model Dacii Duster 1.0 TCe w podstawie to 41 900 złotych, mowa o wersji wyposażenia Access. Nowy silnik można zamawiać także we wszystkich pozostałych poziomach wyposażenia, łącznie z serią limitowaną Techroad (cennik startuje od 61 400 złotych).

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.