Kto ma wypłacić pieniądze pracownikom?

Spór między władzami spółki Arion a załogą biłgorajskiego szpitala trwa od lat. Dotyczy on utworzenia w firmie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.

Temat odpisów na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych był wielokrotnie poruszany podczas sesji Rady Powiatu. Powrócił również na marcowych obradach. Obecne na sesji pielęgniarki mówiły, że jest im przykro, ponieważ na święta inni otrzymują talony lub inne świadczenia. One nie. Zwróciły się do obecnego na sesji Karola Stpiczyńskiego, dyrektora szpitala, z prośbą o wypłacenie każdemu pracownikowi po ponad 1 tys. zł.

Dyrektor szpitala stwierdził, że pracownicy pieniędzy na pewno nie dostaną. Podparł się dokumentem, który mówi, że powiat biłgorajski oświadcza, iż po zakończeniu likwidacji SPZOZ przejmie wszystkie zobowiązania SPZOZ w likwidacji w tym te z tytułu zobowiązań wobec Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Kiedy sprawa się rozpoczęła, nas nie było. Wyrok zapadł przeciwko nam, a ja mam dokument. Mieliśmy otrzymać na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych wszystkie pieniądze. Ja ich nie otrzymałem mówił.

Zauważył, że cytat z dokumentu, który przytoczył, był strategiczny w momencie podpisywania umowy dzierżawy. Myślał, że zostanie on wprowadzony w życie. Zauważył, że sprawa ciągnie się od 2009 roku. Mamy 8 lat. Jeżeli ten problem nie zostanie załatwiony, to Arion został przymuszony do wystąpienia do sądu przeciwko samorządowi powiatu. My reprezentujemy pracowników i chcemy dla nich pieniędzy zauważył. Wyjaśnił, że sprawa została założona w czerwcu, aby nie nastąpił termin przedawnienia. Czekamy na rozstrzygnięcie. Nie oczekujcie, że firma wyłoży ponad 2 mln zł, aby działacze związkowi mogli to rozparcelować przed świętami. My tych pieniędzy nie mamy. Nas nie stać na realizację wyroku  mówił stanowczo. Zapewnił jednak, że jak tylko spółka otrzyma pieniądze od starostwa, zostaną one przelane na konta pracowników, ponieważ należą się im. 

Głos w sprawie zabrał Maran Tokarski. On również podpisał się pod umową dzierżawy szpitala spółce Arion. Była deklaracja Zarządu Powiatu, że będzie regulował zobowiązania po wyroku sądu. Teraz jest wyrok sądu, który przesądza te zobowiązania dla Arionu. Proszę nie wyprzedzać następnych wyroków  mówił do dyrektora były starosta. Stwierdził, że mówienie o roszczeniu w stosunku starostwa jest niezrozumieniem tematu i celowym wprowadzeniem w błąd.

Mimo że polskie przysłowie mówi: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta, nie ma ono odzwierciedlenia w tej rzeczywistości. Arion i starostwo od lat toczą ze sobą bój o to, kto ma wypłacić pracownikom pieniądze z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Cierpią pracownicy, którzy pieniędzy nie otrzymują.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.