Garderoba Gentlemana

Kto kogo zniechęca do pracy?

 

Podczas sesji Rady Miejskiej radny Tadeusz Gontarz zwrócił uwagę na funkcjonowanie Ośrodka Zdrowia z Majdanie Nepryskim. Jego zdaniem burmistrz "przyłożył się" do jego likwidacji. Mówił również, że budżet kadencyjny nie jest realizowany. 

Do słów radnego dobitnie odniósł się burmistrz. – Nie wiem jak to powiedzieć, żeby naszego kolegi nie urazić i smutku mu nie przysporzyć – mówił burmistrz Roman Dziura. Dodał, że chciałby, aby w atmosferze radości rozwijać gminę, a nie w atmosferze dokuczania. Zdaniem burmistrza, o ośrodku zdrowia w Majdanie Nepyskim zdecydowały względy merytoryczne, a mianowicie mała ilość osób rehabilitowanych. – Powodem było niewykorzystanie lekarza i pielęgniarki, którzy tam dyżurowali. Wydaje się, że to jest zrozumiałe, że niewykorzystanego lekarza i pielęgniarkę przenieśliśmy do Józefowa. Nie mamy negatywnych sygnałów, że mieszkańcy narzekają, że zostało to przeniesione wyjaśnił.

Jak zaznaczył, budżet kadencyjny w Majdanie nie jest zagrożony. Burmistrz skierował również prośbę do radnego, "aby nie zniechęcał do pracy". – Proszę, aby radny nas ze wszystkich sił nie zniechęcał, byśmy to wykonali. To Tadeusz kładzie kłody i nas zniechęca mówił. Podkreślił, że wszyscy pamiętają sesję budżetową. – Jak nam wszystkim było przykro, gdy Tadeusz podniósł rękę przeciwko budżetowi. Nie chciał doposażenia placówek ani ścieżki rowerowej, oczyszczalni czy kanalizacji. Mieliśmy mieszane uczucia, czy radny się pogubił, czy jest przeciwko rozwojowi naszej gminy – mówił burmistrz. 

Dodał, że w momencie, gdy radny Gontarz tak zniechęcił radnych do swojej osoby, ciężko jest proponować inwestycje z budżetu kadencyjnego w Majdanie Napryskim. – Boję się, że radni będą przeciwni. Musimy się wzajemnie szanować, nie możemy nie znaleźć choć odrobinę kompromisu w rozwoju naszej gminy – twierdził. Zwrócił się do radnych z prośbą, aby zapomnieli o tym przykrym geście radnego Gontarza. Włodarz gminy zauważył, że Majdan jako miejscowość nie jest źle traktowany. Podkreślał, że zaplanowane sprawy będzie realizował, że dobrze byłoby, aby nikt mu nie przeszkadzał. – Ja to zrobię, ale proszę mi nie przeszkadzać – mówił.

 Radny Gontarz podkreślił, że nie głosował przeciwko inwestycjom. Do słów burmistrza odniósł się również radny Andrzej Wojtyło. Zauważył, że źle się czuje z tym, co powiedział burmistrz. – Ci radni, którzy zagłosują przeciwko uchwałom, nie będą mieli żadnych inwestycji wykonywanych – mówił. Burmistrz skwitował, że miał tu na myśli głosowanie przeciwko wszystkim, przeciwko rozwojowi gminy.   

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.