- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Kto dołączy do Łady Biłgoraj?

Po udanym sezonie i czwartym miejscu na finiszy IV ligi piłkarskiej, w Ładzie 1945 Biłgoraj szykują się zmiany. Pierwsza na ławce trenerskiej już jest. Marcin Zając dotychczasowy szkoleniowiec Lublinianki poprowadzi teraz Ładę: - W pierwszej kolejności i absolutne pierwszeństwo mają ci piłkarze, którzy byli w Ładzie w tym sezonie - mówi Nowej Gazecie Biłgorajskiej szkoleniowiec Łady. Pierwszy wywiad z trenerem w najnowszym papierowym wydaniu naszego tygodnika.

- Reklama -

Oczywiste jest, że pan mi nie poda nazwisk ani pomysłów na transfery. Ale rozumiem, że takie są, skoro doszedł pan do porozumienia z klubem.

Są pomysły i wstępnie już o nich rozmawialiśmy. Jakieś rozmowy z zawodnikami już się toczą, ale jedna ważna sprawa. W pierwszej kolejności i absolutne pierwszeństwo mają ci piłkarze, którzy byli w Ładzie w tym sezonie. Należy im się to, należy im się szacunek za to jak grali i jaki wynik osiągnęli na boisku. To są w tej chwili najważniejsze osoby, które stworzyły ten sezon. Chcę poznać ich plany, czy zostają , czy mają inne propozycję i zamierzają odejść. Dopiero wtedy będziemy uzupełniać kadrę.

urząd MArszałkowski projekt

Tylko trener Paweł Babiarz nie ukrywa, że kilku ze swoich podopiecznych z Łady, chętnie widziałby w Tomasovii. A to może być spore tąpnięcie w kadrze biłgorajskiego zespołu.

Nie rozmawiałem jeszcze z zawodnikami na ten temat i nie znam ich planów. Dlatego trudno mi to komentować. To jest decyzja zawodników, gdzie chcą pracować. Z niewolnika nie ma robotnika

Kibice narzekali w komentarzach, że mało wychowanków w składzie, że armia zaciężna i najemnicy. A jaka będzie pańska Łada?

Dodaj szybkie ogłoszenie drobne na naszym portalu:

Moja Łada będzie dążyła do wygrywania meczów.

Ale to każdy trener tak powie, raczej oczywiste. A piłkarsko i kadrowo?

Nie chciałbym mówić na ten moment skąd będą zawodnicy, bo tak jak powiedziałem rozmowy trwają. Na pewno nie zamykam drogi przed zdolnymi wychowankami z Biłgoraja, ale trzeba sobie jedno powiedzieć uczciwie. Z własnego doświadczenia wiem, że drużyna grająca na poziomie IV ligi musi być wspierana przez doświadczenie i zawodników już ogranych. Samymi nawet najzdolniejszymi wychowankami, trudno rywalizować w IV lidze. Ta równowaga musi być zachowana.

(…)

Cała rozmowa z Marcinem Zającem, w najnowszym papierowym wydaniu Nowej Gazety Biłgorajskiej.

 

foto: Lublinianka Lublin

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.