- Reklama -

- Reklama -

Ks. Roman Kulczycki odszedł do Ojca

12 września 2020 r. zmarł ks. Roman Kulczycki, rezydent Domu Księży Seniorów w Biłgoraju. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się 14 września Mszą św. żałobną, którą kapłani celebrowali pod przewodnictwem ks. bpa seniora prof. Jana Śrutwy w sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju.

Galeria fotografii (22 zdjęcia) 

Ks. Roman Kulczycki urodził się 2 lutego 1957 r. w Cieszanowie. Święcenia kapłańskie otrzymał 28 czerwca 1983 r. w Lubaczowie z rąk biskupa Mariana Rechowicza, Administratora Apostolskiego w Lubaczowie.

Ks. Roman posługiwał duszpastersko w placówkach:

Basznia Dolna (9.07.1983 – 14.08.1984) – wikariusz, Narol (14.08.1984 – 12.12.1987) – wikariusz, Tarnoszyn (12.12.1987 – 01.08.1988) – wikariusz, Tarnoszyn (01.08.1988 – 21.12.1988) – administrator, Tarnoszyn (21.12.1988 – 03.07.1990) – proboszcz,

Niemstów (3.07.1990 – 22.06.1993) – proboszcz, Francja (22.06.1993 – 04.11.1993) – urlop, Łukawica (1993 – 7.05.1994) – wikariusz, Francja, USA (7.05.1994 – 2.10.1997) – urlop, Rachanie (2.10.1997 – 24.08.1998) – wikariusz, Ukraina (20.11.1998 – 1.08.2002) – duszpasterz, Republika Południowa Afryki (2003 – 2004) – misjonarz

Urlop (2004 – 20.01.2006), Zamość, par. Świętego Krzyża (20.01.2006 – 20.06.2007) – rezydent, Zamość, Świętego Krzyża (20.06.2007 – 26.07.2007) – wikariusz, Krowica Sama (26.07.2007 – 03.12.2009) – rezydent, Hrubieszów Dom Księży Seniorów (3.12.2009 – 1.10.2012) – rezydent, Biłgoraj, par. Chrystusa Króla (1.10.2012 – 5.08.2015) – rezydent.

We wspólnocie Domu Księży Seniorów w Biłgoraju ks. Roman Kulczycki zamieszkał jako rezydent 5 sierpnia 2015 r. Często można było spotkać go w sanktuarium św. Marii Magdaleny, gdy sprawował Eucharystię albo w konfesjonale.

Na żałobną Mszę św. przybyło wielu kapłanów, rodzeństwo, rodzina ks. Romana, przyjaciele, przedstawiciele wspólnoty Chrystusa Króla i św. Marii Magdaleny w Biłgoraju. Poprzedziła ją modlitwa różańcowa, którą prowadził ks. Henryk Stec.

Na początku Eucharystii ks. bp Jan Śrutwa podzielił się refleksją.

- Reklama -

– Przed wielu laty, w czasie wyprawy naukowej w Italii na Sycylii do katakumb chrześcijańskich, zobaczyłem napis grecki. Nad jedną mogiłą napisane było: „Nikt nie ujdzie śmierci” – mówił ks. biskup i dodał: – Nikt nie ujdzie śmierci, ale my chrześcijanie ze śmierci przechodzimy do życia. W twojej intencji sprawujemy tę naszą dzisiejszą Najświętszą Ofiarę.

Ks. Romana Kulczyckiego wspominał dyrektor Domu Księży Seniorów w Biłgoraju ks. Krzysztof Portka.

– Jako kapłani stoimy w miejscu, na którym pewnie można byłoby znaleźć odciski butów ks. Romana, bo on tu wiele razy stał i sprawował Mszę św., przechodził tą nawą do konfesjonału, usługiwał tym, którzy byli w potrzebie – mówił ks. Krzysztof Portka. – Ks. Roman spełnił swoje zadanie powierzone mu przez Boga i przeszedł w inne, nowe życie – z wiarą podkreślał ks. Krzysztof.

– Wielu z nas tutaj obecnych może z przekonaniem powiedzieć, szczególnie księża z Domu Księży Seniorów, że ks. Roman nie narzekał mimo choroby, mimo cierpienia i różnego rodzaju doświadczeń. Często pytany przeze mnie, jak się czuje, szczególnie wtedy, kiedy wracał z dializy, a przecież trzy razy w tygodniu na nią jeździł, a bywało częściej, odpowiadał: „Nie ma co narzekać. Pan Bóg łaskaw i krzyż trzeba umieć przyjąć” – ks. dyrektor dawał świadectwo życia śp. ks. Romana.

Ks. Portka dziękował ks. Romanowi za jego życie i właściwie pojmowaną miłość bliźniego. – Dziś dziękuję ci, księże Romanie, za ową pokorę w przyjmowaniu krzyża, cierpienia, choroby, ale także dziękuję ci za twoją dobroć wobec współbraci kapłanów z naszego domu, a zwłaszcza wobec zmarłych już kapłanów śp. ks. Eugeniusza, ks. Adama, ks. Michała twojego rodaka, ks. Stanisława. Dziękuję ci również, księże Romanie, za pewne zdanie, które kiedyś wypowiedziałeś, bo ono było odwagą twojego serca. Wypowiedziałeś je przy mnie do jednego z młodych kapłanów: „Pamiętaj o tym, że Boże miłosierdzie ma nauczyć nas miłości, która nie potępia i nie wypomina”. To piękne zdanie i w tej godzinie Bożego miłosierdzia potrzebne jest każdemu z nas – mówił ks. dyrektor.

Na zakończenie Mszy żałobnej ks. Portka składał podziękowania. – Okazywanie wdzięczności jest najprostszą a zarazem wielką rzeczą, jaką człowiek może zrobić dla drugiego człowieka, a przez drugiego człowieka okazać wdzięczność samemu Bogu. Dziś więc składamy Panu Bogu wdzięczność za dar życia i powołania kapłańskiego ks. Romana – ks. Krzysztof wyrażał wdzięczność wobec wszystkich, którzy modlą się za księdza Romana i których Bóg postawił na jego drodze życia. Za troskę, serce, umacnianie w cierpieniu, zainteresowanie dziękował ks. biskupowi Janowi Śrutwie, mieszkańcom Domu Księży Seniorów, ks. kustoszowi Witoldowi Batyckiemu, księżom wikariuszom parafii pw. św. Marii Magdaleny, wspólnocie parafialnej, siostrom benedyktynkom, organiście, kapłanom  Archidiecezji Lwowskiej i Przemyskiej, Diecezji Rzeszowskiej i Zamojsko-Lubaczowskiej, pracownikom służby zdrowia, rodzinie i wielu innym osobom. – Teraz przyszedł czas, by stanąć oko w oko z tajemnicą paschy przejścia i to nie może być dla nas wszystkich dzień rozpaczy, owszem – żal, ale nadziei, że skończyło się cierpienie, ból i niepewność, i oddajemy go w ręce kochającego, miłosiernego Ojca – podkreślał ks. Krzysztof, dziękując Bogu za dar życia ks. Romana i zachęcając do modlitwy za zmarłego.

 

Na zakończenie uroczystości ks. Krzysztof Portka zauważył związek zmarłego kapłana z Matką Bożą. Ks. Roman przyszedł na świat 2 lutego 1957 r., w święto Matki Bożej Gromnicznej, 12 września 2020 r. we wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi umarł.

15 września, we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Matki Bolesnej, doczesne szczątki śp. ks. Romana zostały złożone na cmentarzu w Nowym Siole.

MS

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.