- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Koszty drastycznie rosną

Z roku na rok środki finansowe, jakie przeznacza Urząd Miasta Biłgoraja na wydatki związane z oświatą, drastycznie rosną. Ostatnia sesja Rady Miasta Biłgoraja była okazją do dyskusji o oświacie w mieście. Emocji nie brakowało.

Radny Janusz Wójcik poruszył temat udziału miasta w wydatkach oświatowych, rekrutacji dzieci i problemy demograficzne. Zaznaczył, że z roku na rok wydatki na oświatę rosną. Dodał, że wydatki oświatowe stanowią 1/3 wydatków miasta.  Potrzeba analizy. Wydatki na funkcjonowanie szkół powinny być pokrywane z subwencji oświatowej, która w 2020 roku na jednego ucznia wyniosła ponad 6 tys. zł. Problemem jest to, że jest to niewystarczające. Finansowanie samorządu w funkcjonowaniu szkół z roku na rok drastycznie wzrasta mówił. Radny poruszył również problem wypłacania nauczycielom dodatku wyrównującego tzw. „czternastek”. Nie można dopuszczać do sytuacji, gdy w jednej szkole tworzy się nowe oddziały, a w innych szkołach brakuje uczniów podkreślał. Na podstawie audytu przeprowadzonego w szkołach wynika, że liczba dzieci z każdym kolejnym rokiem znacząco maleje.  W latach 2021-2028 będziemy mieli prawdopodobnie około 1 tys. 750 uczniów. Aktualnie mamy 2430. Jest to 680 uczniów mniej. To mniej godzin i etatów dodał.

Głos zabrał radny Andrzej Łęcki, który również podkreślił, że oświata zajmuje bardzo dużą część budżetu.  Słyszałem rozmowę z radnymi, że ostatnią rzeczą, na której trzeba oszczędzać, to oświata. I słusznie. Tylko w roku 2019 dokładaliśmy 1mln 200 tys. zł, w 2020 5 mln 400 tys. zł, a w  2021 8 mln zł. Czy warunki pracy uczniów zostały polepszone? Czy dzieci dostały dodatkowe godziny? Pracujemy tak samo jak w roku 2019. Nauczyciele też zarabiają minimum. To też nie są środki przeznaczone na wyposażenie. Możemy przejść do porządku dziennego, że wszystko jest dobrze i nie zadawać pytań. Jeśli nie będziemy się zastanawiać, jak ma funkcjonować oświata, to będziemy tylko administrować budżetem miasta – mówił. Dodał, że z analiz wynika, że w przeciągu pięciu lat odejdzie szkoła „Trójka” i „Czwórka”.  To 4 mln mniej subwencji oświatowej, jaką otrzymamy. Ale odłóżmy na bok pieniądze. Tu chodzi o pracę dla nauczycieli i życie mieszkańców Biłgoraja i ich rodzin dodał. Zaznaczył, że rosnąca kwota wydawana na oświatę spowodowana jest również czynnikami zewnętrznymi, np. podwyżkami dla nauczycieli. – Łącznie z dyrektorami szkół musimy być jedną drużyną. Jak nie podejmiemy teraz czynności, to będziemy podejmować drastyczne czynności w przyszłości. Taki czas nadejdzie. W przyszłym roku odjedzie 10 oddziałów, to około 15 etatów  zauważył

Z wypowiedziami przedmówców nie zgodził się Jarosław Bondyra, wiceburmistrz Biłgoraja.  Odniosłem wrażenie, że oświata to słaby punkt władz miasta. Tak zostało to przedstawione stwierdził. Dodał, że o tym, jak są realizowane zadania oświatowe, nie decyduje wola burmistrza czy rada miasta a prawo oświatowe. Przedstawił konkretne dane porównujące funkcjonowanie oświaty w porównaniu z miastami podobnymi do Biłgoraja. Okazało się, że wypadamy podobnie, a w niektórych kwestiach nawet znacząco lepiej. Podkreślił, że w szkołach mamy dużo nauczycieli  dyplomowanych, co oznacza, że są oni wykształceni. Wyniki egzaminów są na wysokim poziomie.  Na ilość szkół mamy dużą ilość dzieci. Udział wydatków w porównaniu do innych miast jest porównywalny. My też chcemy optymalizować koszty, ale chcemy też, żeby to jak najlepiej funkcjonowało i też martwimy się, jaka będzie przyszłość dodał. Podkreślił, że ważne są rozwiązania ze strony ustawodawców.  Warto byłoby w Sejmie popracować nad prawem oświatowym, aby zmniejszyć wydatki na placówki oświatowe, gdzie gmina nie jest organem prowadzącym. Cieszymy się, że nasi nauczyciele zarabiają lepiej, ale żeby subwencja w stu procentach pokrywała wzrost wynagrodzeń. Jest taka sytuacja, że cieszymy się z podwyżek, ale z drugiej strony ze zgrozą patrzymy, ile nas to będzie kosztowało i jak budżet to wytrzyma mówił. 

- Reklama -

Również radny Jan Skrok zauważył, że warto byłoby, aby w prywatnych szkołach obowiązywała również karta nauczyciela.

Dyskusję zakończył radny Jacek Piskorski. Zaznaczył, że burmistrz Bondyra źle zrozumiał i odczytał intencję radnych.  Przedmówcy przedstawili pewne fakty, które są niepokojące Na niektóre cyfry mamy wpływ, na inne nie. To jest punkt do dyskusji. Nikt nikogo nie krytykował dodał.

- Reklama -

- Reklama -

1 komentarz
  1. asd mówi

    Brak pieniędzy na oświatę?
    https://cenareligii.pl/

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.