- Reklama -

„Koronaferie” dla uczniów? (Film)

Od środy 11 marca do 25 marca zajęcia w szkołach na terenie Polski zostały zawieszone. Nie oznacza to jednak braku lekcji dla uczniów. W teorii nauczyciele powinni zlecać naukę uczniów w postaci różnego rodzaju materiałów oraz zadań. Sprawdziliśmy, jak to wygląda to w praktyce, w szkołach średnich naszego powiatu.

 

Z pomocą w tym trudnym czasie przychodzi nowoczesna technologia, a konkretnie Internet. To za jego pośrednictwem nauczyciele kontaktują się ze swoimi uczniami. Jednak, jeśli któryś z uczniów nie ma dostępu do Internetu, zadania zostaną mu przesłane w formie papierowej.

Nauka za pomocą dziennika elektronicznego

W I Liceum Ogólnokształcącym im. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Zespole Szkół Leśnych, Zespole Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących oraz Zespole Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących w Biłgoraju od wielu lat sprawdza się dziennik elektroniczny. Jest to aplikacja, za pomocą której w danej szkole są wystawiane oceny oraz publikowany plan lekcji, ale to nie wszystko. Dodatkowo dzięki aplikacji nauczyciele mogą komunikować się z uczniami. Korzystając z tej możliwości, wysyłają oni materiały, które uczniowie mają rozwiązać.

 U nas w szkole zajęcia opierają się o dziennik elektroniczny. Nauczyciele wysyłają nam zadania, które mamy rozwiązać, a później w stosownym terminie odesłać im skany naszych odpowiedzi – mówi jedna z uczennic LO im. ONZ-etu.

Takie rozwiązanie sprawdza się w wielu szkołach. Jest wygodne, proste oraz niezawodne.

– W naszej szkole nauczyciele przesyłają uczniom zadania za pomocą dziennika elektronicznego. Jest to bardzo wygodny sposób nauki w tym trudnym czasie – informuje Barbara Serafin, dyrektor ZSL w Biłgoraju. – Kiedyś mieliśmy okazję pracować zdalnie z uczniami, więc niektórzy nauczyciele Zespołu Szkół Leśnych mają już doświadczenie –dodaje.

Za pomocą wideokonferencji

- Reklama -

Niektóre szkoły średnie w Biłgoraju, tak jak Regionalne Centrum Edukacji Zawodowej, prowadzą nauczanie za pomocą wideokonferencji oraz komunikacji za pomocą portali społecznościowych. Z powodu koronawirusa placówka postanowiła uruchomić w szkole dziennik elektroniczny.

 Dzięki udostępnianym przez nauczycieli materiałom na stronie szkoły oraz prowadzonym lekcjom online, możemy w dalszym ciągu się kształcić. To rozwiązanie w tych trudnych warunkach jest najlepsze dla wszystkich uczniów, lecz szczególnie pomocne dla klas maturalnych w przygotowaniu do nadchodzącego egzaminu dojrzałości, do którego jest już coraz mniej czasu – mówi Patryk Oszmaniec, uczeń RCEZ.

Jednymi z najbardziej pokrzywdzonych z powodu pandemii są maturzyści. Zgodnie z planem, już w maju będą pisać swój egzamin dojrzałości, a rozprzestrzenianie się koronawirusa powoduje, że nie mogą prawidłowo przygotować się do matury. Zaistniała sytuacja wpływa nie tylko na ich naukę, ale wprowadza niepokój, związany ze zdaniem egzaminu.

Nauczycielom nie jest łatwo

Sytuacja jest trudna nie tylko dla uczniów, ale również i dla nauczycieli. Obecnie nie wydano żadnego rozporządzenia, które regulowałoby kwestie związane ze zdalną edukacją. Do szkół zostały wysłane tylko wstępne informacje, będące wskazówkami dla nauczycieli.

 Brakuje konkretnych wytycznych, dzięki którym można by było prowadzić zajęcia. Niektórzy nauczyciele starają się i organizują wideokonferencje, inni przesyłają uczniom materiały do nauki, a jeszcze inni nie robią nic – zaznacza anonimowo nauczyciel jednej z biłgorajskich szkół średnich. – My mamy normalnie płacone za każdy dzień i nikt nie kontroluje tego, kto i jakie lekcje prowadzi – dodaje.

Ministerstwo Edukacji nie jest w stanie określić, jak długo potrwa zawieszenie nauki w szkołach. Nieoficjalnie mówi się o wydłużeniu tego czasu, w zależności od sytuacji związanej z koronawirusem. Już wkrótce ma zostać wydane rozporządzenie, regulujące zdalną pracę szkoły.

 Zdalna forma nauczania nie jest ujęta w przepisach oświatowych, dopiero rozporządzenie, które wydamy, będzie to regulowało. Będzie ono umożliwiało wystawianie ocen, klasyfikowanie, zdawanie egzaminów oraz rozliczanie nauczyciela z tych zajęć. Apelujemy do nauczycieli o to, aby starali się pokazać swój przedmiot z nieco innej strony – mówi Dariusz Piontkowski, minister edukacji.

M.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.