Komisja edukacji

Dwaj najwięksi poeci Mickiewicz i Słowacki osiedlili się we Francji i Szwajcarii – krajach najwyższej kultury.

W znalezionej wśród domowych archiwów książce Juliusza Balickiego i Stanisława Maykowskiego „Miej serce” znalazłem wiele interesujących artykułów. Podręcznik dla szkół średnich do nauki języka polskiego został wydany w 1930 r.(!) we Lwowie – wydawnictwo imienia Ossolińskich.
Wstęp stanowi rozwinięcie hasła „patriotyzm”, co to znaczy być Polakiem – każdy człowiek ma swoją ojczyznę i swój naród, ma swój patriotyzm. Patriotyzm to ukochanie rodzinnej ziemi, współbraci, swojskiej mowy, historii, kultury. Ta miłość nabiera największej siły u ludzi, którym odebrano lub zniewolono ojczyznę. Wyraził tę prawdę A. Mickiewicz w swoim nieśmiertelnym poemacie „Pan Tadeusz”: „Ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie, ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił”.

W 1773 r. (a więc 246 lat temu) bezpośrednio po pierwszym rozbiorze powstała u nas Komisja Edukacji Narodowej. Wśród jej członków byli m. in. Adam Czartowski, Ignacy Potocki, Andrzej Zamoyski i inni. Rozumieli oni głęboką i od dawna głoszoną prawdę, że od wychowania młodzieży zależą przyszłe losy państwa. Wyraził to pięknie jeden z nich biskup wileński Ignacy Massalski w pamiętnym przemówieniu sejmowym: „Edukacja młodzieży, będąc najpierwszym i najistotniejszym rządu krajowego punktem wymaga od zarządzających o dobru publicznem najważniejszej w tej mierze baczności i najusilniejszego starania. Aby od których przyszłe uszczęśliwienie ojczyzny zależy, ci najprzyzwoitsze – stanowi swemu – brali wychowanie, stając się we wszystkim usług rodzaju tejże ojczyźnie zdatnymi”.
Ta myśl przyświecała członkom Komisji Edukacji Narodowej i ich wiekopomnej pracy nad wychowaniem i wykształceniem młodego pokolenia. Znajdujące się na obszarze ziem polskich szkoły winna opuszczać młodzież owiana duchem prawdziwie obywatelskim, zdolna w przyszłości utrwalić szczęśliwy byt ojczyzny.
Komisja Edukacji Narodowej istniała tylko 21 lat. „W ciągu tych 20 lat odrodzili się Polacy co do sposobu ich myślenia. Ocknął się cały naród jakby z głębokiego letargu” – napisał w 1807 r. wybitny pedagog Wojciech Szweykowski.
Wypadki dziejowe przerwały rychło tak pięknie zapoczątkowane prace, jednak posiew, rzucony wówczas, nie zginął. Przetrwał najcięższe czasy, kiełkując w sercach kilku pokoleń, by w odrodzonej ojczyźnie zejść plonem.
Budowniczowie nowej szkoły polskiej zwracają się często ku dawnym czasom i czerpią wiele prawd z tej krynicy narodowego wychowania.
W ten sposób ożywa w nas wielka myśl naszych ojców. Uczy nas tak postępować za młodu, byśmy w latach późniejszych mogli godnie służyć narodowej sprawie. Wsłuchajmy się w nią z miłością i cieszmy się, że wolno nam spełnić to, czego nie mogli spełnić nasi przodkowie.
Zapamiętajmy, że tworząc Komisję Edukacji Narodowej, nasi ojcowie wyprzedzili wszystkie ówczesne, kulturalne narody, była ona bowiem najdawniejszym na świecie ministerstwem oświaty. „Polak był tu pierwszy”.
I na zakończenie fragment wiersza Kornela Makuszyńskiego „Śpiew o ojczyźnie”:
„Wszystko ojczyzną jest, co wkoło ciebie
Od wieków polskiem powietrzem oddycha:
Człowiek na ziemi i gwiazdy na niebie,
Kamienne miasto i wioszczyna licha,
Łez ludzkich gorycz i słodkość w twym chlebie,
Dzień, który śpiewa, i noc, która wzdycha,
Las, co się pieśnią zanosi radosną,
I cichy cmentarz, kędy krzyże rosną.
Ta szara ziemia jest ojczyzną moją,
Którą we wiecznie dał nam Bóg władanie:
Tatry kamienną jej uczynił zbroją,
Śpichrze na pszennym wybudował łanie,
Zasię oraczom, co się krwawo znoją,
Chatę przedziwną oddał na mieszkanie,
Co ma potężne z pysznych lasów ściany
A dach z lazuru, słońcem malowany.”
Pisząc to, zadumałem się. Wiele lat upłynęło od tych czasów, gdy powstawały piękne teksty wierszy i artykułów, z których uczyli się nasi dziadkowie, rodzice, a są one wciąż aktualne.

Kazimierz Szubiak

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.