- Reklama -

Kiedy zakończą się prace nad studium?

Trwają prace nad opracowaniem Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania przestrzennego miasta Biłgoraja. Mieszkańcy dopytują, kiedy można spodziewać się dokumentu.

Przyjęcie dokumentu ważnego dla mieszkańców i rozwoju miasta przeciąga się w czasie. Nie ma się jednak co dziwić, ponieważ opracowywanie tego typu dokumentów planistycznych jest niezwykle czasochłonne. Na przykład 10 lat trwały prace nad opracowaniem planu zagospodarowania przestrzennego dla miasta Biłgoraja.

Teraz samorząd miasta prowadzi prace zmierzające do uchwalenia studium. Trwa to długo, ponieważ władze Biłgoraja chcą ująć w nim jak najwięcej trenów inwestycyjnych. – Walczymy o dodatkowe tereny w studium, które mogłyby być wykorzystane pod inwestycje. Obecnie mamy tereny pod inwestycje w obszarze pomiędzy ulicą Batorego, Lubelską i Dąbrowicą. Gmina Biłgoraj wykorzystuje tereny, które są położone wzdłuż ulicy Lubelskiej. Do nas też przychodzą przedsiębiorcy z Biłgoraja, którzy woleliby wykorzystać tę infrastrukturę, która jest, czyli drogę wojewódzką nr 835 i ewentualnie zagospodarować ten teren – wyjaśnia burmistrz Janusz Rosłan.

- Reklama -

Tu jednak pojawia się spory problem. Biłgoraj ma taką ilość terenów inwestycyjnych w obecnie obowiązującym studium, że wskaźniki, które są zawarte w ustawie o gospodarce przestrzennej, nie pozwalają na utworzenie dodatkowych terenów inwestycyjnych. – Jest za mało mieszkańców, a za dużo terenów przeznaczonych pod inwestycje i są obawy, że organ nadzoru uchwałę zakwestionuje, nawet gdyby wykonawca na nasze polecenie te tereny przeznaczył pod inwestycje – mówi burmistrz Janusz Rosłan. Dodaje, że trwają starania, aby jak najlepiej uzasadnić potrzebę stworzenia nowych terenów. – Argumentujemy, że tamte tereny są działkami rozdrobnionymi, mają po wielu właścicieli i często nieuregulowany stan prawny. Są to martwe tereny inwestycyjne – mówi. Burmistrz podkreśla, że nikt nie chce tam inwestować, ponieważ wiąże się to wieloletnimi sporami sądowymi w celu uregulowania stanu prawnego.

Zdaniem burmistrza, jeśli samorząd zdecydował się na podjęcie prac nad studium, należy zrobić wszystko, aby wygospodarować dodatkowe tereny pod inwestycje. Padła również propozycja, aby zamienić tereny, te obecne z przeznaczeniem pod inwestycje zamienić na inny cel. Tu jednak jest ryzyko dochodzenia odszkodowań przez właścicieli działek. – Wówczas miasto mogłoby się narazić na straty związane z potencjalnymi przyszłymi odszkodowaniami  związanymi ze zmianą przeznaczenia gruntów. Na to nikt nie ma ochoty i nikt nie chce z budżetu miasta wydawać środków – mówi.

- Reklama -

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.