„Kici, kici, miał, będę ciebie brał”

„Są szalone, odważne, piękne i młode, i szalenie zakochane, nie tylko w muzyce disco polo, ale przede wszystkim w chłopakach, którzy tę muzykę tworzą. Mają już co do nich konkretne plany – ślub, dzieci, domek pod miastem. Problem w tym, że obiekty ich westchnień o istnieniu tych dziewczyn nic nie wiedzą” – zapowiadał zwiastun programu „Rozmowy w toku” emitowany na antenie TVN w piątek, 1 kwietnia. Wystąpiły z nim dziewczyny, które są szalenie zakochane w gwiazdach disco polo. Na antenie doszło do spotkania z ich idolami. Było wzruszenie, łzy i dobra zabawa.

Jedną z dziewczyn była Monika, mieszkanka powiatu biłgorajskiego. – Monika staje na głowie, żeby ukochany Mariusz – wokalista zespołu Jumper – zwrócił na nią uwagę, na koncertach skacze z kartonem, krzyczy: kocham cię, Mariusz, i rzuca w niego misiami z ukrytym numerem jej telefonu. Nigdy nie udało jej się zbliżyć do obiektu jej westchnień. Jak zareaguje, kiedy Mariusz zaśpiewa dziś tylko dla niej? – zapowiada dziewczynę Ewa Drzyzga, prowadząca program.

Mariusz, kocham Cię. I love you. Odezwij się do mnie – krzyczała  w programie Monika.  Wystąpiła z banerem, który jak twierdzi, towarzyszy jej zawsze. Przekonuje, że jest zapaloną fanką Mariusza z zespołu Jumper. Wpadła na pomysł, aby dać swojemu ukochanemu misia z numerem telefonu. Liczyła na to, że ukochany zadzwoni. Niestety, nie udało jej się dojść blisko sceny, aby wręczyć pluszaka. Opowiadała, że wielokrotnie próbowała, aby zwrócił na niego uwagę. Dowiedziała się nawet gdzie mieszka. Pojechała 410 km, aby go spotkać. – To moja miłość życia – mówiła. Zaznaczyła, że spędzała kilka godzin dziennie na jego ulicy, licząc że go spotka. Jak dotąd bezskutecznie.

Monika podkreślała, że w Mariuszu najbardziej kręci ją jego wygląd. Ceni go również za muzykę, którą tworzy i sposób bycia. Zaznaczała, że jego piosenek słucha bardzo często. Specjalnie dla niego napisała nawet wiersz.

Podczas nagrania programu Mariusz z zespołem zaśpiewał specjalnie dla swojej fanki. Ta z kolei wręczyła mu wiersz i pluszowego misia. Niestety, ukochany nie odwzajemnił miłości Moniki. Podkreślił, że jest mężem i szczęśliwym tatą. Monika zaznaczyła jednak, że gdyby gwieździe disco polo coś w życiu rodzinnym nie wyszło, zawsze może liczyć na jej uczucie. Mariusz życzył jej, aby się zakochała. Zapewnił, że gdy spotka wymarzoną połówkę, zagra wraz z zespołem na jej weselu. – Serce nie sługa – odpowiedziała zakochana Monika.

Po spotkaniu z ukochanym Monika stwierdziła, że gdyby spotkała kogoś, kto miałby coś z Mariusza, być może zakochałaby się. Na zakończenie Ewa Drzyzga życzyła dziewczynie ogromu miłości. Monika z kolei zapewniała, że zaprosi ją na wesele, jeśli uda się jej poznać tego jedynego.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.