Jarosław Piskorski

Katyń – Smoleńsk. Biłgoraj pamięta

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu TU 154 M pod Smoleńskiem zginął prezydent RP Lech Kaczyński oraz jego żona Maria Kaczyńska, Ryszard Kaczorowski, były prezydent RP na uchodźstwie, i 93 przedstawicieli polskich elit, w tym wielu wysokich rangą urzędników państwowych, wojskowych i kościelnych oraz załoga samolotu. Polska delegacja leciała na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.
8 kwietnia 2018 r. odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej. Rozpoczęły się one w kościele pw. św. Jerzego w Biłgoraju Mszą św. w intencji Ojczyzny i ofiar katastrofy. Eucharystii przewodniczył ks. kan. Stanisław Budzyński, proboszcz parafii. Słowo Boże wygłosił ks. Rudolf Karaś, proboszcz parafii pw. Nawiedzenia NMP w Starym Bidaczowie.
Kapłan tłumaczył, co oznacza patriotyzm. Przywoływał autorytety, jakimi są Jan Paweł II i kardynał Stefan Wyszyński, płk Łukasz Ciepliński, dla których największymi świętościami były Bóg, Ojczyzna i matka. – Papież nazwał swoją Ojczyznę i naszą Ojczyznę matką, na rękach której składa się pocałunek  – przypominał ks. Rudolf, jednocześnie pytając zgromadzonych, kogo nazwaliby swoją drugą mamą. – Jest to trudne pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi – dopowiadał kaznodzieja. Przestrzegał przed używaniem określenia "ten kraj". – Powinniśmy mówić "nasz kraj", "mój kraj", "moja ojczyzna" – pouczał.
– Gdy myślimy o Polsce, zwróćmy uwagę na to, że nasza Ojczyzna to przepiękny kraj, przepiękny od strony tej widzialnej, ale także przepiękny tym, co jest nieuchwytne dla zmysłów – mówił i zachęcał do pokochania Polski, poznawania jej, dostrzegania jej piękna zamkniętego w historii, zabytkach, literaturze. – Piękno Polski jest tak wspaniałe, ponieważ 1050 lat temu na ziemiach Słowian wypowiedziano po raz pierwszy słowo Jezus, odczytano Ewangelię. I to, co w Słowianach było najpiękniejsze, zostało ubogacone Ewangelią, doszlifowane, wypolerowane. Dlatego na tej Mszy św. modlimy się w intencji Ojczyzny, aby pozostała wierna swoim tradycjom chrześcijańskim, narodowym. Modlimy się za tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, a służyli naszej Ojczyźnie. Byli to nie tylko politycy, ale ludzie kultury, działacze "Solidarności". Byli to ludzie wspaniali swoim człowieczeństwem, swoją wiarą – przypominał ks. Karaś. – Każdy z nas ma obowiązek troski o Ojczyznę. Każdy może to czynić w inny sposób. Można troszczyć się o Ojczyznę poprzez zaangażowanie się w politykę, poprzez odpowiednie ustawy, można troszczyć się tak jak czynią to kapłani, modlić się i mówić o tym, że patriotyzm jest cnotą i jest naszym obowiązkiem, poprzez nauczanie, gdy nauczyciele przekazują wiedzę, poprzez czytanie książek – wskazywał sposoby troski o Polskę.


– Bronić Polski to nasz chrześcijański obowiązek. Nie karabinem, nie pięściami. Dzisiaj obrona Polski to jest wiedza, to jest duma – podkreślał ks. Karaś, uzasadniając, że jeżeli człowiek się wstydzi, nie będzie bronił wartości, spuści głowę. Człowiek dumny będzie bronił wartości i szanował innych.
Kapłan zachęcał do modlitwy w intencji rządzących naszym krajem, za Ojczyznę, o uczciwych urzędników, o światło Ducha Świętego dla tych, którzy ustanawiają prawa. – Powinniśmy też ciągle budować w swoich sercach dumę z tego, że jesteśmy Polakami, że należymy do narodu, który ma już 1050 lat. Należymy do narodu, który wielu ludzi chciało zmieść z powierzchni ziemi, a ten naród nadal trwa Powinniśmy także dziękować Bogu, że otacza nas swoją opieką, że zsyła nam nowych proroków, jakimi byli prymas Wyszyński czy Jan Paweł II – mówił ks. Karaś. Zachęcał dopoznawania historii, poszerzania wiedzy, czytania książek i czasopism, które mówią o naszej historii. – Starajmy się pamiętać o tym, że miłość jest największym skarbem, jaki posiada człowiek, ale ta miłość ma wiele wymiarów. Kochajmy Boga, kochajmy drugiego człowieka i kochajmy tę wspólnotę, której na imię Polska – powiedział  na zakończenie.
Po Mszy św. uczestnicy uroczystości, wśród których byli ks. Stanisław Budzyński i ks. Rudolf Karaś, udali się na cmentarz przy ul. Lubelskiej.
– W ludzki sposób będziemy pamiętać o tym, co wydarzyło się w 2010 roku, o prezydencie Lechu Kaczyńskim, jego małżonce Marii, o prezydencie Kaczorowskim, o 96 ofiarach, osobach, które Ojczyznę obrały sobie jako najwyższe dobro – podkreślał w swoim wystąpieniu poseł na Sejm RP Piotr Olszówka.
– Dziś wspominamy tych, którzy w tragiczny poranek 10 kwietnia 2010 r. o godz. 8.41 zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem w drodze na obchody rocznicy zbrodni katyńskiej – apel poległych rozpoczęła Beata Strzałka. – Dziś składamy im należny hołd, pamiętamy o nich w modlitwie – z imienia i nazwiska przywołała wszystkie osoby, które zginęły w katastrofie rządowego samolotu. – Modlimy się za was – o pamięci zapewniał i modlitwę poprowadził ks. kan. Stanisław Budzyński. – Niech Pan da im miejsce w swojej światłości, radości i pokoju. Niech staną się naszymi szczególnymi patronami, patronami naszej Ojczyzny – mówił ks. Budzyński, obejmując przyzywanych modlitwą Koronki do Bożego Miłosierdzia.
Przy dźwiękach werbli na płycie przy Krzyżu Katyńskim Andrzej Kozina w imieniu zgromadzonych ustawił 96 płonących zniczy, a przedstawiciele organizacji i osoby prywatne złożyły kwiaty i wieńce.
Zwieńczeniem uroczystości było odśpiewanie "Roty".
W uroczystościach udział wzięli m.in. poseł Piotr Olszówka, przedstawiciele lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości, członkowie "Solidarności", członkowie Klubu Gazety Polskiej w Biłgoraju, przedstawiciele Rejonowego Komitetu Obywatelskiego Ziemi Biłgorajskiej oraz mieszkańcy Biłgoraja.
Obchody zorganizowane zostały przez struktury powiatowe Prawa i Sprawiedliwości na czele z posłem na Sejm RP Piotrem Olszówką, i Rejonowy Komitet Obywatelski Ziemi Biłgorajskiej.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.