Minkiewicz

Kasia, Katarzyna, zuch dziewczyna!

Los Kasi poruszył wiele osób. Dziewczynka urodziła się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Z powodu choroby życie Kasi nie jest łatwe. Dziewczynka ma niedowład lewej ręki i nogi, epilepsję, wadę wzroku, a także postępujące niedowidzenie, wadę serca i układu moczowego. Kasia nie poddaje się i stara się być pogodną i wesołą dziewczynką. W jej codziennych zmaganiach pomaga jej mama, która dla Kasi poświęciła cały swój czas. W 2015 roku przyszła kolejna zła wiadomość. Lekarze wykryli u Kasi guza mózgu. 
Dziewczynka potrzebuje stałej opieki, a koszty jej leczenia są duże. Kasia musi ciągle być pod kontrolą lekarzy. Potrzebuje także przyrządów i gorsetów ortopedycznych, specjalistycznego obuwia, okularów i leków na padaczkę. Ma specjalną dietę, która pomaga jej w leczeniu padaczki. Konieczne są stałe zajęcia rehabilitacyjne i wyjazdy na turnusy.
Po tym, jak napisaliśmy, że dziewczynka i jej rodzina codziennie zmagają się w licznymi problemami, wiele osób odezwało się, oferując pomoc. Mieszkańcy Majdanu Starego, skąd pochodzi rodzina dziewczynki, zorganizowali charytatywny koncert, podczas którego były zbierane fundusze na jej leczenie. Rada Rodziców miejscowej szkoły zorganizowała kiermasz ciast, z którego dochód także został przekazany na ten cel. 
Minął rok, ale zmagania z chorobą Kasi nie minęły.  Dziewczynka nadal uczy się w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Zamościu. – Ogólnie, niestety, jej fizyczny i psychiczny stan lekko się pogorszył. Wróciły napady padaczki. Wprawdzie nie są tak natarczywe jak wcześniej, ale są. Dodatkowo nasila się dystonia, czyli występowanie ruchów mimowolnych. Niemniej jednak nie poddajemy się i szukamy różnych rozwiązań – mówi w rozmowie z NOWą Małgorzata Szcząchor, mama dziewczynki. 
Kasia jest cały czas pod opieką specjalistów, zmieniane są leki. Cztery razy w tygodniu ma rehabilitację. Niestety, NFZ pokrywa koszt tylko jednej, za pozostałe rodzina Szcząchorów musi zapłacić. Kasia także korzysta z rehabilitacyjnych zajęć na basenie. Dziewczynka kontynuuje również kurację botulinową, ale, niestety, jest to dość kosztowne – ok. 3000 zł co trzy miesiące.  Zbiórka koncertowa z ubiegłego roku i 1% to duża pomoc dla rodziny. Ale codzienne leczenie w przypadku Kasi jest nadal kosztowne. – Dzięki ubiegłorocznej zbiórce z charytatywnego koncertu na rzecz Kasi i przekazom 1% Katarzyna mogła odbyć rzetelną konsultację medyczną za granicą, brać udział w intensywnej rehabilitacji, poddać się operacji na usprawnianie chodu, i systematycznym ostrzykiwaniom botulinowym na usprawnienie lewej strony ciała, a także zakupić niezbędne ortezy na nogi. Zatem jeśli w tym roku nie masz komu przekazać 1% wpisz: Fundacja Złotowianka KRS 0000308316 dla Katarzyny Magdaleny Szcząchor – Sz/16. Z góry dziękuję – apeluje mama Kasi.
Przyłączamy się do apelu i zachęcamy do przekazywania wpłat 1 procenta na rzecz dzieci z naszego terenu!

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.