- Reklama -

- Reklama -

Kartingowy mistrz Polski: Chcę wyjechać na tor w Biłgoraju

Jeden z najbardziej utytułowanych kierowców w powiecie biłgorajskim, mieszka w Tarnogrodzie. Dwukrotny międzynarodowy mistrz Węgier, mistrz Polski, pięciokrotny mistrz Central Eastern Europe, szósty kierowca świata Rotax Junior Max .... I można tak wymieniać i wymieniać. - Jak ja zaczynałem treningi, to był jeszcze tor w Biłgoraju. Później było trochę trudniej, ale był jeszcze tor w Lublinie. Teraz nie ma ani jednego, ani drugiego - mówi Nowej Gazecie Biłgorajskiej, Marcel Surmacz.

- Reklama -

Dalej będzie karting?

Nie, nie. Skupiam się uż na czymś innym. Powiedzmy, że karting to już zamknięty etap. Z całą pewnością te gokarty zostaną na długo w mojej pamięci, bo to całe moje dzieciństwo, ale pora wspiąć się wyżej.

Ściganie to droga pasja, trzeba to sobie powiedzieć uczciwie. I dla wybranych.

Karting jest oczywiście tańszy od ścigania samochodem. Ale tylko nieco tańszy. Żeby przemówić do wyobraźni, to koszt jednego weekendu startowego w kartingu to jest jakieś 7 tysięcy euro. Mówię o przygotowaniu sprzętu i samym starcie. Czyli około 30 tysięcy złotych idzie w jeden weekend. Samochód? Oczywiście więcej. Plus do tego koszt dojazdu, hotele i cała reszta.

My o ściganiu, a jest ważniejsze pytanie. Ty w ogóle masz prawo jazdy?

(śmiech) No właśnie nie. To dopiero przede mną. Mam na razie 17 lat i prawo jazdy będę miał w przyszłym roku.

Ale gdzieś tam na bocznych drogach w Tarnogrodzie pewnie trenujesz.

(śmiech) Tego pytania nie było.

- Reklama -

Te amatorskie tory kartingowe wyrastają w wielu miastach. Tor z opony ustawiony gdzieś na parkingu pod supermarketem i jedziemy. Niektórym szybko się wydaje, że są mistrzami świata.

No właśnie. Dobrze, że takie tory są, bo ludzie dostaną przynajmniej namiastkę kartingu i zobaczą, jak to mniej więcej wygląda. Ale zapewniam, że na prawdziwych torach nie ma to żadnego przełożenia. Powiedzmy, że tylko nazwa tego ścigania jest taka sama, ale to jest już zupełnie inny karting. Ale niech ludzie próbują. Karting halowy też jest pewnie potrzebny, ale nie łączmy go z tym profesjonalnym.

To co, czekamy na Autodrom w Biłgoraju. Jak go otworzą, wrócisz jeszcze do kartingu?

Wrócę. Tak sobie postanowiłem, że chcę jeszcze na tym torze przejechać się gokartem. Długi czas tam nie jeździłem, a przecież w Biłgoraju zaczynała się moja przygoda ze sportem kartingowym. Na pewno chciałbym tam przyjechać i zrobić parę kółek tym gokartem, ale swoje plany sportowe, wiążę już z czym innym i z innymi wyścigami. Mam nadzieję, że uda się za rok. Czekam na potwierdzenie planów, ale moim zdaniem wszystko idzie w dobrą stronę.

(…)

Cała rozmowa z utalentowanym kierowcą z Tarnogrodu, w papierowym wydaniu Nowej Gazety Biłgorajskiej. Zachęcamy do lektury!

Aktualne wiadomości sportowe z powiatu biłgorajskiego znajdziesz tylko tu:

WWW.GAZETABILGORAJ.PL

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.