Karczma na Woli

Jest zgoda na utworzenie Posterunku Policji w Księżpolu

Dziś radni gminy Księżpol wyrazili pozytywną opinię co do propozycji przywrócenia posterunku w Księżpolu. – Tworzymy posterunek po to, by zwiększyć poczucie bezpieczeństwa – mówili podczas konsultacji społecznych policjanci.

W konsultacjach społecznych uczestniczyli radni, sołtysi i mieszkańcy gminy Księżpol. Podczas sesji, która odbyła się 26 kwietnia, zgromadzeni mogli wyrazić zebrane opinię.
Najpierw głos zabrał pełniący obowiązki Komendanta Powiatowego Policji w Biłgoraju podinsp. Marek Jamroz. – W dniu dzisiejszym chcieliśmy się zwrócić do mieszkańców gminy Księżpol i poprosić o wyrażenie swojej opinii co do utworzenia posterunku policji w Księżpolu – mówił do zebranych. Przedstawił genezę tej propozycji. W całym kraju odwróciła się tendencja narzucona przez poprzedni rząd, kiedy likwidowano posterunki w gminach. Obecnie kierunek jest odwrotny, powstają pomysły przywrócenia części placówek w mniejszych miejscowościach. Podobnie stało się także na terenie powiatu biłgorajskiego. – Od początku kilku wójtów było zainteresowanych utworzeniem posterunku, m.in. wójt Rębacz. Komenda Powiatowa Policji w Biłgoraju miała za zadanie zweryfikować, czy jest potrzeba tworzenia takich posterunków. W pierwszej kolejności wytypowano Obszę i Turobin, z uwagi na oddalenie tych placówek. W dalszym ciągu nie wykluczaliśmy innych lokalizacji. Były rozmowy w Goraju, Tereszpolu, Aleksandrowie. Ostatecznie pozytywne opinie zapadły co do Obszy, Turobina i Księżpola – mówił komendant.
Przywrócenie posterunków następuje w kilku etapach. Najpierw swoją opinię wyraża Komenda Powiatowa Policji, następnie oceniane jest zagrożenie w danej gminie i możliwości przywrócenia ze stanu osobowego policjantów. Ważna jest także infrastruktura lokalowa. – Mamy możliwość tworzenia posterunku w Księżpolu. Pewne kroki zostały już zrobione. Pan wójt swoją deklarację podtrzymuje, wytypował obiekt na potrzeby tego posterunku, była komisja z Komendy Wojewódzkiej, która zweryfikowała propozycje lokalizacji. W tej chwili jest już pozytywna deklaracja Komendy Wojewódzkiej i zalecenia Komendy Głównej, by zwrócić się do społeczeństwa, gdyż to mieszkańcy są suwerenem – dodał komendant Jamroz.
Głos zabrał także Naczelnik Wydziału Prewencji KPP w Biłgoraju nadkom. Wojciech Bobko, który wspomniał, że posterunek jest tworzony na potrzeby samorządu.
Swoje zdanie wyraził także wójt gminy Lech Rębacz, który chwalił wyniki pracy policjantów z biłgorajskich jednostki. – Dzięki temu, jako mieszkańcy gminy Księżpol, możemy czuć się bezpieczni. Ale poczucie bezpieczeństwa jest sprawą podstawową – mówił. Wspomniał, że posterunek w Księżpolu był zawsze i należał on do jednych z lepszych. Lokal dawnej agronomówki, który został wytypowany jako lokalizacja posterunku, jest własnością gminy. – Jak każdy gospodarz jesteśmy zobligowani dbać o stan swoich obiektów. Budynek, w którym będzie się mieścić posterunek, i tak wymagał remontu. Nie planuję przekazywać go policji, przeznaczamy go tylko na funkcjonowanie posterunku. Nadal pozostanie on własnością gminy. W mojej ocenie posterunek policji w Księżpolu jest potrzebny – zaznaczył wójt. Zapytany o koszty utworzenia posterunku odpowiedział, że w tym momencie gmina nie ponosi żadnych. Najpierw musi nastąpić opracowanie dokumentacji technicznej przeróbki i adaptacji budynku. Kiedy projektant przygotuje zarys techniczny przebudowy, wówczas będzie można mówić o kosztach. Co do tego, kto ma ponosić koszty utrzymania obiektu, będą jeszcze rozmowy.

Do dyskusji włączyli się zebrani samorządowcy. – Posterunek jest potrzebny. Gmina jest rozległa i ciężko jest monitorować stan bezpieczeństwa funkcjonariuszom z posterunku w Tarnogrodzie. Powrót posterunku do naszej gminy zwiększy nadzór i szybkość reakcji policjantów. Będzie to z korzyścią dla mieszkańców – powiedział radny Henryk Marczak z Płus. – Pomysł likwidacji posterunków był złym pomysłem. Korzystając ze swojego wieloletniego doświadczenia jako sołtysa i radnego, uważam, że posterunek należy przywrócić – wtórował mu radny Wiesław Skura z Majdanu Starego. Podobne zdanie miał radny Krzysztof Blicharz z tej samej miejscowości. – Jestem pozytywnie na „tak”. Oby to się powiodło – mówił podczas dyskusji.
Inne zdanie przedstawiła Małgorzata Pędziwiatr, sołtyska Borek. Powiedziała ona, że zebrała opinię mieszkańców swoje i sąsiednich sołectw, którzy mogli wypowiedzieć się w anonimowej ankiecie. Większość z mieszkańców wyraziła negatywną opinię, którą ona przekazała na forum. Wspomniała ona, że gmina Księżpol jest bardzo bezpieczną gminą, a przestępczość tu jest niewielka. Jak wynika z Krajowej Mapy Zagrożenia, sąsiednia gmina Biszcza ma o wiele więcej zagrożeń, ale posterunek tam nie jest tworzony. Pani sołtys dodała, że mieszkańcy obawiają się, że policjanci z posterunku w Księżpolu będą chcieli ich kosztem podwyższać swoje statystyki. Inne zdanie miał Roman Falandysz, sołtys wsi Zanie. – Posterunek w Księżpolu jest potrzebny. Będzie lepsze bezpieczeństwo i spokój – uważał sołtys. Inni sołtysi i radni, zgromadzeni na sesji, nie wyrazili swojego zdania podczas konsultacji.

Chociaż głosowania w tej sprawie nie było, ostatecznie opinia o utworzeniu posterunku w Księżpolu była pozytywna. Teraz czekamy na uruchomienie dalszej procedury i powrót funkcjonariuszy.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.