- Reklama -

Jeden film przez dwa tygodnie

 

O funkcjonowaniu biłgorajskiego kina mówił radny Grzegorz Bedoński. Zwrócił on uwagę, że dany film grany jest przez kilka tygodni. To uniemożliwia korzystanie z kina w sposób swobodny. – Niedopuszczalna jest sytuacja, aby przez 2-3 tygodnie puszczano jeden seans. Zamyka to drogę do szeroko pojętej kultury i rozrywki dla potencjalnych klientów, podatników. Dobrze byłoby mieć alternatywę. Gusta są zróżnicowane. Okres dwóch-trzech tygodni to za długo, by był jeden seans – dodał. Zaznaczył, że sytuacja ta miała miejsce wielokrotnie. 

Jak podkreślił burmistrz Janusz Rosłan, sytuacja jest skomplikowana. Dystrybutor stawia konkretne warunki, które BCK musi spełnić, i nie akceptuje żadnych zmian. Jeśli chodzi o premiery, temat jest również skomplikowany. – Nie posiadamy kilku sal kinowych, a takie wymagania stawia dystrybutor. Filmy muszą być grane przez kilka tygodni w salach na wyłączność, kilka razy dziennie. To zablokowałoby funkcjonowanie biłgorajskiej placówki – wyjaśniał burmistrz. 

Wielokrotnie poruszany też był zakaz wnoszenia jedzenia i picia na salę biłgorajskiego kina wprowadzony na liczne prośby kinomanów. Niektórzy skarżyli się na hałas podczas seansów filmowych spowodowany szelestem opakowań i głośnym chrupaniem np. chipsów. Bywalcom kina przeszkadzały brudne, a nawet tłuste od przekąsek fotele. Nie było możliwości sprzątania między jednym seansem a drugim, ponieważ przerwa między nimi trwa tylko 30 minut. Zakaz musi być przestrzegany. Kupując bilet, akceptujemy regulamin kina, który zakazuje spożywania posiłków w sali kinowej.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.