Jan Szymaniak – pasjonat muzyki – skarbnica pieśni

Kazimierz Szubiak: – Swój wywiad z Jankiem Szymaniakiem zacznę od historii. Jak powstała Kapela Podwórkowa „Wygibusy”?

Jan Szymaniak: – Do Biłgoraja przeniosłem się z Krasnegostawu w 1989 r. Początkowo prowadziłem kapelę ludową Zespołu Tańca Ludowego „Tanew” przy Zespole Szkół Elektrycznych. Znana w tym środowisku była mgr Anna Iskra, która przygotowała widowisko „Sobota na Łyczakowie”. Był rok 1990, mając repertuar lwowski i stroje batiarskie, zdecydowaliśmy się na pierwszy, samodzielny występ. Prócz Anny i Zenona Iskrów z pomocą pośpieszył Czesław Nizio – ówczesny dyrektor Biłgorajskiego Domu Kultury, zarazem dyrygent Biłgorajskiej Orkiestry Dętej i świetny trębacz. W pierwszym koncercie na zamojskim Rynku (Dzień Dziecka) w 1991 r. wystąpiliśmy w składzie: Wiesława Szymaniak – długoletnia solistka, Katarzyna Kusiak – skrzypce (obecnie jest zakonnicą), Czesław Kowal – gitara i śpiew, Marcin Kowal – skrzypce (obecnie w USA), Grzegorz Kowal – klarnet (obecnie w Brazylii), Stanisław Wołowski – kontrabas i śpiew, Mariusz Podleśny – trąbka (obecnie leśniczy w Lubartowie), Zenon Iskra – bęben i śpiew, Jan Szymaniak – „człowiek orkiestra”, twórca licznych sukcesów. Wymienię początkowe: 1993 – festiwal w Przemyślu (III miejsce). Tego samego roku „Chmielaki” w Krasnymstawie (II miejsce). 1995 r. w Skoczowie I miejsce plus nagroda publiczności. Nastąpiło pasmo sukcesów: statuetka Złotego Mandolinisty dla J. Szymaniaka oraz wiele zaszczytów od burmistrza miasta Biłgoraj, wójta gminy Biłgoraj i inne. Kapela współpracuje z zespołami śpiewaczymi w Bukowej, Gromadzie i Korczowie. Posypały się zaproszenia z całej Polski. Bywało, że graliśmy 2-3 razy w tygodniu. Na miejsce odchodzących angażowaliśmy nowe talenty. Nastąpiły też liczne wojaże zagraniczne.

– Przez 25 lat Kapela „Wygibusy” dała ponad tysiąc występów. Jesteś jedynym muzykiem, który występował we wszystkich koncertach. Gratuluję!

– Wymieniłem liczne nagrody, dyplomy, pisma pochwalne. Dodam, że cenię wielce tytuł Zasłużonego dla Miasta Biłgoraj. Kapela otrzymała nagrodę im. Władysława Reymonta (2011 r.) oraz Grand Prix na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel Podwórkowych.

Oprócz tego, że grasz i śpiewasz, to piszesz teksty i melodie do piosenek. Dużo tego stworzyłeś?

– Zebrałaby się co najmniej setka. Jest wiele utworów z moimi tekstami do znanych melodii. Obecnie wyręcza mnie w pisaniu tekstów nasza solistka Krystyna Kufera. Kapela wydała 6 płyt plus jedną z kolędami i pastorałkami. Najwięcej utworów powstało o naszym mieście: „Biłgorajski walczyk”, „Zabawa w Dereźni”, „Biłgorajska polka”, „Festyn w Biłgoraju” i wiele innych. Wiele tematów dostarczyło nam codzienne życie.

 – Na zakończenie w imieniu zawsze licznych słuchaczy chcę wam podziękować za piękne występy. Nie ma pieniędzy i drogich strojów, ale wyróżnia was pasja i radość z wykonywanej pracy. Zacytuję twoją nieżyjącą już żonę Wiesławę, która udzieliła mi kiedyś wywiadu, mówiąc te słowa: „Bardzo lubię śpiewać, to pasja mojego życia od najmłodszych lat. Mam wraz z zespołem satysfakcję, widząc, że nasze śpiewanie sprawia ludziom radość”.

Widzieliśmy to, uczestnicząc w jubileuszowym koncercie na placu BCK 28 maja. Gratuluję wykonawcom: Krysi Kuferze, Jankowi Szymaniakowi, Jankowi Kukiełce, Bogdanowi i Wiesławowi Garbaczom, Jarosławowi Gadajowi, Robertowi Sareckiemu oraz Tomaszowi Chołystowi (akustykowi). Bawcie nas przez następne długie lata!

Kazimierz Szubiak

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.