Jakie podatki płacą w Polsce legalni bukmacherzy oraz gracze?

Bukmacherzy mają w Polsce obowiązek odprowadzania podatku obrotowego. Dodatkowemu opodatkowaniu podlegają również wysokie wygrane osiągane przez graczy. Podatki te płacone są przez bukmacherów, lecz pokrywane zazwyczaj przez graczy.

Podatek od zakładów bukmacherskich

Każdy gracz, który obstawia zakłady bukmacherskie na stronie internetowej lub w punkcie stacjonarnym legalnej firmy bukmacherskiej, powinien mieć świadomość, że część zainwestowanej przez niego kwoty trafi do budżetu państwa w postaci podatku. Wynika to z ustawy o grach hazardowych, w której znaleźć możemy informacje o wysokości podatku od poszczególnych rodzajów gier hazardowych. Zgodnie z art. 74 wspomnianej ustawy, w przypadku zakładów wzajemnych obowiązuje podatek w wysokości 12%. W art. 73 możemy z kolei znaleźć informację, że podatek ten w przypadku zakładów wzajemnych pobierany jest od sumy wpłaconych stawek. Podatek ten płacą bukmacherzy, jednak w rzeczywistości przerzucony jest on na graczy, a tym samym pobierany jest od każdego obstawionego kuponu. Pocieszeniem dla graczy pozostaje fakt, że to nie na ich głowie spoczywa obowiązek rozliczenia tego podatku, ponieważ odprowadzają go bukmacherzy.

 

Klasyczny podatek obrotowy

Podatek od zakładów bukmacherskich jest przykładem podatku obrotowego. Naliczany jest od stawki, za którą gracz zdecyduje się obstawić kupon. Procentowa wysokość podatku nie jest uzależniona od kwoty zakładu – taką samą stawkę procentową (12%) zapłacimy więc inwestując 2 złote, jak i 2.000 złotych, ale w tym przypadku wysokość podatku wyrażona w konkretnej kwocie będzie oczywiście różna. Obrazując to przykładowo, jeśli gracz postanowi obstawić kupon za kwotę 100 zł, to od tej stawki zostanie odjęte 12 zł na poczet podatku, a więc na obstawienie kuponu pozostanie graczowi 88 zł. Wyliczając więc przewidywaną wygraną składającą się dla przykładu z 3 zdarzeń, należy zamiast:

kurs na pierwsze zdarzenie x  kurs na drugie zdarzenie x kurs na trzecie zdarzenie x stawka = przewidywana wygrana

wyliczyć przewidywaną wygraną w ten sposób:

kurs na pierwsze zdarzenie x  kurs na drugie zdarzenie x kurs na trzecie zdarzenie x stawka x 0,88 (odjęcie od kwoty stawki 12% podatku) = przewidywana wygrana

Podatku tego nie da się ominąć i zapłaci go każdy gracz, niezależnie od tego, czy obstawił wynik w punkcie stacjonarnym bukmachera czy przez Internet. Wszyscy bukmacherzy, którzy działają w Polsce w sposób legalny na podstawie zezwolenia udzielonego przez Ministerstwo Finansów, zobowiązani są do odprowadzania tego podatku. Natomiast podatek ten nie jest pobierany przez zagranicznych bukmacherów funkcjonujących bez polskiego zezwolenia na zakłady, ale wynika to wyłącznie z faktu, że bukmacherzy tacy działają w Polsce nielegalnie. Korzystanie z oferty tych bukmacherów wiąże się z ogromnym ryzykiem, ponieważ uczestnictwo w grach hazardowych organizowanych przez nielegalne podmioty jest niezgodne z polskim prawem, a przyłapany na tym procederze gracz może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Kary jakie mogą dotknąć gracza są w tym przypadku bardzo dotkliwe, ponieważ może to być nawet ponad 3 mln zł kary! Wysokość kary uzależniona może być od wielu okoliczności oraz sytuacji materialnej gracza, jednak może być ona bardzo wysoka (120 stawek dziennych), a więc zdecydowanie nie warto grać u bukmacherów bez licencji i trzeba uważać aby się na takiego bukmachera nie natknąć. Natomiast wszyscy legalni bukmacherzy muszą płacić podatek obrotowy, a tym samym zazwyczaj o jego wysokość (12%) pomniejszają stawki wnoszone przez graczy.

Podsumowując:

Podatek od zakładów bukmacherskich jest naliczany niezależnie od tego, czy gracz wygra czy przegra. 12% podatku zostanie pobrane od każdej stawki obstawionego kuponu.

 

Podatek płaci gracz, ale odprowadza go bukmacher

To bardzo istotna kwestia, która powinna nieco uspokoić osoby nieprzepadające za dopełnianiem formalności. Zgodnie z obowiązującymi przepisami to nie gracze, ale bukmacherzy mają obowiązek zapłaty tego podatku i przekazania odpowiedniej kwoty do budżetu państwa. Gracz nie musi się niczym w tej sytuacji martwić, składać żadnych deklaracji czy zgłaszać się do urzędu. Firma bukmacherska musi we własnym zakresie obliczyć wysokość należnego podatku i przelać stosowną kwotę na odpowiedni rachunek.

 

Czy możliwe jest uniknięcie podatku od zakładów?

Powiedzmy jasno – nie ma takiej możliwości. Jednak niektórzy legalni bukmacherzy regularnie organizują różne akcje promocyjne.

Przeglądając strony bukmacherów można się natknąć na hasła w stylu: „Obstawiaj bez podatku”. Jest to oczywiście wyłącznie kreacja, podobna do tej stosowanej przez sklepy oferujące sprzedaż swoich artykułów „bez VAT”. Podatek w magiczny sposób nie znika. Po prostu przejmuje go na siebie bukmacher, nie obniżając tym samym stawek graczy o 12%. Korzystając z takiej promocji można więc mieć pewność, że cała wysokość stawki będzie stanowić podstawę do obliczenia ewentualnej wygranej. Jednak 12% tej sumy i tak trafi do kasy państwa, tyle że w tym przypadku to firma bukmacherska pomniejszy o tę kwotę swoje zyski, aby zaoferować graczom bardziej konkurencyjną w stosunku do innych bukmacherów ofertę. Takie rozwiązanie jest jak najbardziej legalne, ponieważ hasło „Obstawiaj bez podatku” nie oznacza w rzeczywistości zakładów bez podatku, a po prostu zmniejszenie zysku bukmachera. To na bukmacherach ciąży obowiązek odprowadzania 12% podatku obrotowego, a więc nie ma konieczności aby przerzucali go na graczy, tym samym więc mogą bez przeszkód organizować tego typu „akcje”. Oczywiście mówimy w tym przypadku wyłącznie o legalnych bukmacherach, ponieważ w przypadku firm nie posiadających w Polsce zezwolenia podatek faktycznie nie jest w Polsce odprowadzany, jednak jak już pisaliśmy wcześniej, według przepisów polskiego prawa bukmacherzy tacy działają w Polsce nielegalnie.

 

Podatek od wysokich wygranych

Na koniec wspomnijmy, że podatek obrotowy nie jest jedynym podatkiem, jaki płacą osoby obstawiające zakłady. W przypadku wysokiej wygranej, której suma przekroczy 2.280 złotych (na jednym kuponie), naliczony zostanie także kolejny, jednorazowy, 10% podatek od wygranej kwoty. Podatek ten jest jednak pobierany wyłącznie w przypadku osiągnięcia wygranej przekraczającej wspomnianą kwotę. Jeśli więc gracz wygra np. 5.000 zł, to jego wypłata zostanie pomniejszona o 500 zł. Jednak to bukmacher pomniejsza wygraną o 10%, a następnie odprowadza podatek, a więc gracz nie musi tego podatku odprowadzać – po prostu otrzyma niższą wygraną, pomniejszoną już o należny podatek. Trzeba jeszcze raz podkreślić, że 10% podatek od wysokich wygranych pobierany jest tylko w sytuacji, gdy kwota wygranej przekroczy 2.280 zł na jednym kuponie, a więc jeśli gracz uzyska wygraną np. w wysokości 2.278 zł to nie zostanie objęty tym podatkiem. Jeśli gracz będzie nawet często osiągał wygrane w tych okolicach, ale na jednym kuponie wysokość wygranej nie przekroczy tej kwoty, to podatek również nie będzie pobierany. Dotyczy to więc wyłącznie sytuacji, w które na jednym kuponie wygrana przekroczy 2.280 zł, w innych przypadkach podatek ten nie będzie dotyczył gracza, nawet jeśli w ciągu jednego dnia osiągnie on wysoką wygraną, ale nie na jednym kuponie. Jest to więc podatek ukierunkowany na osoby, którym uda się „sporo wygrać”, natomiast drobniejszych graczy, którzy osiągają niskie wygrane, podatek ten nie będzie dotyczył. Więcej na temat tego oraz innych podatków dowiesz się tutaj.

 

Podatki trzeba płacić

Z podatkami już tak jest, że nikt nie lubi ich płacić. Warto jednak uzmysłowić sobie, że te pieniądze umożliwiają finansowanie potrzeb państwa, w tym służby zdrowia czy systemu edukacji. Wybieraj więc wyłącznie legalnych bukmacherów, ponieważ tylko wtedy grasz legalnie, a dodatkowo wspierasz rozwój państwa.

Ostrzegamy jednocześnie, że branie udziału w zakładach bukmacherskich może skończyć się uzależnieniem. Pamiętaj o tym zawsze, gdy najdzie Cię ochota na „puszczenie kuponu”. Bukmacherzy ofertę swoją kierują wyłącznie do osób, które ukończyły 18 lat.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.