Jak uzdrowić biłgorajski szpital?

O tym, że w biłgorajskim szpitalu nie dzieje się dobrze, nie trzeba nikogo przekonywać. Co jakiś czas docierają sygnały o różnych nieprawidłowościach. 23 lutego odbyło się wspólne posiedzenie wszystkich Komisji Rady Powiatu. Dyskutowano o przyszłości szpitala. Spotkanie to było zamknięte dla mediów. Starosta Kazimierz Paterak prosił, aby radni mogli porozmawiać w swoim gronie. 

Jakie wnioski wypłynęły ze spotkania? – Zarząd Powiatu i radni debatowali nad sytuacją szpitala i spostrzeżeniami, jakie do nas docierają. Potwierdza się, że spółka Arion nie płaci od listopada czynszu dzierżawnego, ale to nie jest najważniejsze. Najwięcej dyskusji było na temat niskiego poziomu standardów świadczonych usług medycznych. Sporo czasu poświęcono na temat braku regulacji wynagrodzeń pracowników personelu średniego. Poruszana była również kwestia funkcjonowania izby przyjęć. Były zgłaszane wnioski, że chorzy długo oczekują na zejście lekarza z oddziału. Poruszany był problem nieuprzejmego zachowania personelu szpitala w stosunku do pacjentów – twierdzi starosta Kazimierz Paterak. 

Przypomnijmy. Spółka nie po raz pierwszy zalega z płatnością czynszu. Miesięczny czynsz dzierżawny wynosi za dzierżawę nieruchomości 79 300 zł brutto, zaś za dzierżawę sprzętu medycznego i wyposażenia 42 090 brutto. Łącznie miesięczny czynsz dzierżawny zamyka się więc kwotą 121 390 zł brutto. Zaległości spółka argumentuje tym, że spore środki zostały przekazane na remonty i zakupy wyposażenia. W związku z tym ma chwilową niewydolność finansową. – Z dyskusji wynika, że nie ma przychylnego podejścia ze strony radnych do przesuwania terminów płatności. Jeśli po analizie Zarząd Powiatu dojdzie do wniosku, że nie przesuwamy terminu płatności i spółka nie zechce zapłacić, to będziemy musieli sięgnąć po zabezpieczanie bankowe – wyjaśnia starosta.

Jakie jest więc najlepsze wyjście z tej patowej sytuacji? Zdaniem starosty, nie można pozwolić na to, aby sytuacja w szpitalu pozostała taka, jak jest obecnie. Podczas czwartkowego spotkania radnych pojawiły się głosy, aby natychmiast podjąć kroki zmierzające do tego, by rozwiązać umowę dzierżawy ze spółką Arion, a tym samym przygotować samorząd powiatu do prowadzenia szpitala. 

Tu jednak pojawiają się przysłowiowe schody. Nie są jasne warunki, w jakich szpital będzie funkcjonował. W skali kraju planowane jest utworzenie sieci szpitali powiatowych. Prawdopodobnie biłgorajski szpital do tej sieci wejdzie. Problem może być z uzyskaniem kontraktu. Według nowych zasad miałby go otrzymać podmiot, który przez minione dwa lata świadczył tego typu usługi. – Postanowiliśmy, aby z radykalnymi krokami wstrzymać się do października lub listopada. Wynika z tego, że to Arion otrzyma bezkonkursowo kontrakt na cztery lata. Nawet gdybyśmy zorganizowali podmiot mogący świadczyć usługi, nie będziemy brani pod uwagę w przyznaniu środków. Stawia nas to w niezręcznej sytuacji – wyjaśnia. Zapewnia jednocześnie, że będzie podejmował starania, aby sytuację szpitala poprawić. Starosta ma zamiar rozmawiać z prezesami, a także wystąpić do oddziału wojewódzkiego NFZ z prośbą o przeprowadzenie kontroli i ocenę poziomu prowadzonych usług medycznych. – Zobaczymy, w jakim to kierunku pójdzie. Czy uda się zmienić sytuację, jeśli nie trzeba będzie iść w kierunku, aby szpital był przejęty przez powiatu – mówi. Ważne jest uzgodnienie, na jakich warunkach Arion odstąpiłby od kontraktu na rzecz nowego podmiotu, w tym wypadku Starostwa. – Były prowadzone wstępne rozmowy. Arion ma stanowisko, że może odstąpić kontrakt, jednak zależy na jakich warunkach. Mało prawdopodobne jest, że Arion odstąpi go bez rekompensat – dodaje.

W 2010 roku, przed przejęciem szpitala przez spółkę Arion, jego dług sięgał 60 mln zł i stale rósł. – Jeśli przejmiemy szpital, w moim przekonaniu, powiat na tym nie zyska. Zrobimy to z myślą o tym, aby zyskali pacjenci. Są obawy, że może się powtórzyć sytuacja sprzed kilku lat, gdy zadłużenie szpitala stale rosło. Nie można być jednak zadowolonym z tego, co jest teraz. Jeśli przez pół roku nie uda się wypracować kompromisu zmierzającego do poprawy sytuacji w szpitalu, a zwłaszcza do podniesienia poziomu świadczenia usług, trzeba będzie podjąć konkretne rozmowy i być może radykalne kroki – zaznacza starosta Paterak.

 Był również pomysł, aby pracownicy założyli spółkę pracowniczą i prowadzili szpital. Nie byli tym jednak zainteresowani.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.