- Reklama -

Jak traktują petenta?

Zapewne każdy z nas niejednokrotnie miał wątpliwą przyjemność oczekiwania w kolejce. Czekamy w kolejkach do kas, czekamy w urzędach. Jest to szczególnie denerwujące, kiedy chcemy swoją sprawę załatwić szybko.

Z nieprzyjemną sytuacją spotkała się w biłgorajskim ZUS-ie jedna z mieszkanek. Była ona świadkiem, jak starszy mężczyzna, który próbował się czegoś dowiedzieć od pani z okienka, poproszony został o „grzeczne czekanie” na swoją kolej. Taki sposób podejścia do klienta nie spodobał się świadkom tej sytuacji. „Powiedzenie starszemu panu, że ma grzecznie czekać, aż się go poprosi o podejście, bo „czy ja kogoś wzywałam w ogóle?” to jest dla mnie chamstwo. Może pani łaskawie sobie przypomni, że to ona jest dla ludzi, nie ludzie dla niej. Mam nadzieję, że gdy pani będzie w tym wieku, co ten starszy pan, to ktoś panią też tak potraktuje” – napisała na forum mieszkanka Biłgoraja. Jej słowa wywołały kolejne komentarze. „w większości urzędów, a może i w całej Polsce, jest to samo. Siedzą pindy z głową w chmurach, prace załatwione mają po rodzinie czy znajomości i jeszcze się unoszą wielce, co to nie one i traktują ludzi powietrze. Czy to ZUS, Urząd Pracy czy wydział komunikacji” – stwierdził Marcin.  „Wiedzą to one najwięcej o parzeniu kawy… i właśnie jak sobie pomyśle o urzędach, to już mi się tak za Polską nie tęskni” – dodała Ewelina. „Niektórzy muszą, nieważne czy deszcz, czy śnieg, pracować. W takich warunkach to tacy siedzą w cieple, piją sobie kawę, kiedy chcą i tak trudno jest im być miłym to aż przykre” – skomentował Dominik. 

Były także inne komentarze. „Nie wszyscy są tacy źli”, „nie w każdym urzędzie tak jest” – brzmiały słowa osób, które broniły honoru urzędników. 

Rzecznik ZUS zaprzecza, aby pracownik biłgorajskiego oddziału odezwał się w sposób niegrzeczny do klienta. – Każdy pracownik obsługujący klientów powinien zachowywać się w stosunku do nich uprzejmie i kulturalnie. Kodeks etyki pracownika ZUS wymaga, by w kontakcie z klientami okazywać życzliwość, cierpliwość, szacunek i zrozumienie dla zgłaszanych przez nich problemów – wyjaśnia Małgorzata Korba, regionalny rzecznik ZUS

Rzeczniczka dodaje, że na podstawie krótkiej informacji trudno tak naprawdę ocenić, jak wyglądała sytuacja. Pracownicy ZUS w Biłgoraju pamiętają ją inaczej niż czytelnik, ich zdaniem nie padły niekulturalne słowa. Nikt z klientów tego dnia nie zgłaszał też żadnych zastrzeżeń do obsługi. – Jednak jeśli ktokolwiek poczuł się urażony, to w imieniu Zakładu bardzo przepraszam – dodaje. Warto dodać, że w placówce ZUS działa elektroniczny system kolejkowy. Jeśli ktoś ma wątpliwości, jak go obsłużyć, to pracownicy Zakładu są zobowiązani pomóc mu w tym.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych systematycznie oceniany jest pod względem jakości obsługi. Badania te wykonują niezależne firmy. – W najnowszej fali badania wykonanej przez pracownię PBS (z IV kwartału 2016 roku) 86 procent klientów stwierdziło, że obsługa klientów w ZUS jest uprzejma i życzliwa. W ubiegłym roku do Oddziału w Biłgoraju nie wpłynęła ani jedna skarga, która dotyczyłaby bezpośredniej obsługi klientów. W tym okresie sama placówka ZUS przy ul. Kościuszki obsłużyła prawie 42 tysiące osób – wylicza Małgorzata Korba.

 

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.